Jastrzębski Węgiel bez szans w meczu z Halkbankiem. Jutro walka o brąz
Pierwszy set meczu z Halkbankiem Ankara rozstrzygnął się dopiero w końcówce. Do stanu 20:19 żadna z ekip nie potrafiła sobie wypracować większej przewagi punktowej. Pod koniec seta jednak „pomarańczowym” zaczęły się przytrafiać błędy w ataku i odbiorze i set zakończył się zwycięstwem gospodarzy 25:21. Duży udział w zwycięstwie miał pozyskany niedawno Matej Kazijski.
Początek drugiego seta należał do gości z Jastrzębia. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili z Turkami 8:5. Na tym jednak dobra gra podopiecznych Lorenzo Bernardiego się skończyła. Nerwowość, fatalne przyjęcie i brak zrozumienia doprowadziły do roztrwonienia przewagi i od stanu 11:9 dla Halkbanku stopniowego zwiększania straty. W tym secie fantastyczną grą popisywał się Raphael. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:19.
Początek trzeciego seta znowu wlał nadzieję w serca polskich kibiców. Podobnie jak miało to miejsce w drugim secie na pierwszą przerwę techniczną jastrzębianie schodzili prowadząc 8:5 i… podobnie jak w drugim secie tą przewagę roztrwonili. Na drugiej przerwie dwa punkty zapasu miał już Halkbank. Trzeci set podobnie jak drugi zakończył się wynikiem 25:19.