Jastrzębski - Olsztyn 3-0
31.01.2009
Gospodarze wyszli na parkiet niesamowicie umotywowani. Mocno serwowali i pewnie kończyli akcje. Po ataku Prygla oraz bloku Hardy`ego objęli prowadzenie 10-5. Chociaż trener Olsztyna poprosił o czas, siatkarze Jastrzębia nie zwalniali tempa i doskonale spisywali się w bloku. Zdobyli kolejne trzy punkty, a szkoleniowiec przyjezdnych skorzystał z drugiej przerwy. W dalszym ciągu bez efektu. Koncertowo grał Rafa, świetnie serwował i mocno atakował. Jastrzębie, niesione gorącym dopingiem, prowadziło już 16-6. Seta zakończył atakiem po skosie Hardy.
Zespół gości był w szoku, a druga partia rozpoczęła się podobnie do pierwszej. Jastrzębski grał bardzo urozmaiconą siatkówkę. Ze środka punktowali Jurkiewicz i Nowik. Klasą samą w sobie był Rafa i na pierwszą przerwę techniczną miejscowi schodzili prowadząc 8-4.
Olsztynowi udało się jednak nawiązać walkę. Po kiwce Grzyba mieliśmy remis po 10. Jednak końcówka należała do Jastrzębia. W "gazie" byli Rafa, Prygiel, a nawet wchodzący z ławki Yudin, który zablokował Szymańskiego. - Po to tutaj jesteśmy, aby grać na wysokim poziomie - ocenił skromnie Rafa.
Ostatni set miał niecodzienny przebieg. AZS objął prowadzenie 4-0, by po chwili przegrywać 4-8! Niemała w tym zasługa Samiki, który trzy razy pod rząd popisał się asem serwisowym. Wynik próbował ratować Kunnari, ale to było za mało na drużynę Roberto Santilliego. Olsztyn odrzucony od siatki nie mógł poradzić sobie z rozegraniem piłki, a Zagumny miał ogromne problemy, aby pewnie zagrać do atakujących. Samica dwukrotnie zablokował Szymańskiego i goście byli na łopatkach.
Gospodarzom wychodziło prawie wszystko. Yudin zagrał w tym meczu w trzech akcjach i zanotował dwa bloki! Mecz zakończył najlepszy na parkiecie Rafa (MVP spotkania). - Skończył chyba każdą piłkę, której dotknął. Zagrał tak niesamowicie, jak w wygranym meczu w Bełchatowie - chwalił swojego kolegę Paweł Rusek.
Pod szatniami
[b]Wojciech Grzyb [/b](kapitan Olsztyna): Byliśmy dziś słabsi od Jastrzębia. Gospodarze bardzo dobrze serwowali i wykorzystywali praktycznie każdą szansę w kontrataku. Nam natomiast to nie wychodziło. Zagraliśmy poniżej swoich oczekiwań. Myśleliśmy, że będziemy walczyć o zwycięstwo do ostatniej piłki. Niestety, rzeczywistość brutalnie zweryfikowała nasze plany.
[b]Robert Prygiel [/b](kapitan Jastrzębskiego): Po raz kolejny w tym roku zagraliśmy dobrze jako zespół. Każdy miał swój udział w tej wygranej. Siłą naszej drużyny jest kolektyw i wyrównany skład. Wierzę, że podobnie będzie w następnych spotkaniach.
Konferencja prasowa
[b]Mariusz Sordyl [/b](trener Olsztyna): Jastrzębie postawiło nam bardzo trudne warunki. Zaprezentowało mocną, trudną i skuteczną zagrywkę. Sporo piłek mieliśmy daleko od siatki. Pierwszy i trzeci set przebiegały zdecydowanie pod dyktando gospodarzy. My przy klarownych sytuacjach popełnialiśmy proste błędy. Nie mogliśmy skończyć łatwych piłek. Miejscowi nie pozwolili nam na wiele.
[b]Roberto Santilli[/b] (trener Jastrzębskiego): Łatwo komentować takie spotkanie, skoro był to nasz najlepszy mecz w sezonie. Zagraliśmy na bardzo wysokim poziomie. Jesteśmy w świetnej dyspozycji i chcemy ją utrzymać do końca rozgrywek. Nie możemy myśleć o zakończonych spotkaniach, tylko koncentrować się następnych. [b]
[/b]
Zespół gości był w szoku, a druga partia rozpoczęła się podobnie do pierwszej. Jastrzębski grał bardzo urozmaiconą siatkówkę. Ze środka punktowali Jurkiewicz i Nowik. Klasą samą w sobie był Rafa i na pierwszą przerwę techniczną miejscowi schodzili prowadząc 8-4.
Olsztynowi udało się jednak nawiązać walkę. Po kiwce Grzyba mieliśmy remis po 10. Jednak końcówka należała do Jastrzębia. W "gazie" byli Rafa, Prygiel, a nawet wchodzący z ławki Yudin, który zablokował Szymańskiego. - Po to tutaj jesteśmy, aby grać na wysokim poziomie - ocenił skromnie Rafa.
Ostatni set miał niecodzienny przebieg. AZS objął prowadzenie 4-0, by po chwili przegrywać 4-8! Niemała w tym zasługa Samiki, który trzy razy pod rząd popisał się asem serwisowym. Wynik próbował ratować Kunnari, ale to było za mało na drużynę Roberto Santilliego. Olsztyn odrzucony od siatki nie mógł poradzić sobie z rozegraniem piłki, a Zagumny miał ogromne problemy, aby pewnie zagrać do atakujących. Samica dwukrotnie zablokował Szymańskiego i goście byli na łopatkach.
Gospodarzom wychodziło prawie wszystko. Yudin zagrał w tym meczu w trzech akcjach i zanotował dwa bloki! Mecz zakończył najlepszy na parkiecie Rafa (MVP spotkania). - Skończył chyba każdą piłkę, której dotknął. Zagrał tak niesamowicie, jak w wygranym meczu w Bełchatowie - chwalił swojego kolegę Paweł Rusek.
Pod szatniami
[b]Wojciech Grzyb [/b](kapitan Olsztyna): Byliśmy dziś słabsi od Jastrzębia. Gospodarze bardzo dobrze serwowali i wykorzystywali praktycznie każdą szansę w kontrataku. Nam natomiast to nie wychodziło. Zagraliśmy poniżej swoich oczekiwań. Myśleliśmy, że będziemy walczyć o zwycięstwo do ostatniej piłki. Niestety, rzeczywistość brutalnie zweryfikowała nasze plany.
[b]Robert Prygiel [/b](kapitan Jastrzębskiego): Po raz kolejny w tym roku zagraliśmy dobrze jako zespół. Każdy miał swój udział w tej wygranej. Siłą naszej drużyny jest kolektyw i wyrównany skład. Wierzę, że podobnie będzie w następnych spotkaniach.
Konferencja prasowa
[b]Mariusz Sordyl [/b](trener Olsztyna): Jastrzębie postawiło nam bardzo trudne warunki. Zaprezentowało mocną, trudną i skuteczną zagrywkę. Sporo piłek mieliśmy daleko od siatki. Pierwszy i trzeci set przebiegały zdecydowanie pod dyktando gospodarzy. My przy klarownych sytuacjach popełnialiśmy proste błędy. Nie mogliśmy skończyć łatwych piłek. Miejscowi nie pozwolili nam na wiele.
[b]Roberto Santilli[/b] (trener Jastrzębskiego): Łatwo komentować takie spotkanie, skoro był to nasz najlepszy mecz w sezonie. Zagraliśmy na bardzo wysokim poziomie. Jesteśmy w świetnej dyspozycji i chcemy ją utrzymać do końca rozgrywek. Nie możemy myśleć o zakończonych spotkaniach, tylko koncentrować się następnych. [b]
[/b]
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia