Jarota - ROW 3-3. Niesamowita pogoń rybniczan!
30.10.2011
Wydarzenie
W 90. minucie Marek Gładkowski strzałem głową pokonał Dariusza Brzostowskiego, doświadczonego bramkarza Jaroty. Sędzia Robert Hasselbusch długo zastanawiał się, czy gol ma zostać uznany, jednak po konsultacji z asystentem zaliczył trafienie dające zawodnikom Ryszarda Wieczorka remis.
Warto odnotować
- Jednym z bohaterów spotkania był Bartosz Gocyk, młody bramkarz ROW-u, który w kilku sytuacjach uratował swój zespół. W 69. minucie mogło już nawet być 4-1, ale Gocyk obronił strzał rywali. Bez niego, ta szalona końcówka nie byłaby możliwa.
- Mecz oglądało około 200 osób, z czego aż 50 przyjechało z Rybnika. Przyjezdni fani byli przez cały mecz dobrze słyszalni.
- W 75. minucie Jarosław Wieczorek oddał piękny strzał z 30 metrów. Syn trenera zdobył w ten sposób kontaktową bramkę.
W 90. minucie Marek Gładkowski strzałem głową pokonał Dariusza Brzostowskiego, doświadczonego bramkarza Jaroty. Sędzia Robert Hasselbusch długo zastanawiał się, czy gol ma zostać uznany, jednak po konsultacji z asystentem zaliczył trafienie dające zawodnikom Ryszarda Wieczorka remis.
Warto odnotować
- Jednym z bohaterów spotkania był Bartosz Gocyk, młody bramkarz ROW-u, który w kilku sytuacjach uratował swój zespół. W 69. minucie mogło już nawet być 4-1, ale Gocyk obronił strzał rywali. Bez niego, ta szalona końcówka nie byłaby możliwa.
- Mecz oglądało około 200 osób, z czego aż 50 przyjechało z Rybnika. Przyjezdni fani byli przez cały mecz dobrze słyszalni.
- W 75. minucie Jarosław Wieczorek oddał piękny strzał z 30 metrów. Syn trenera zdobył w ten sposób kontaktową bramkę.
Polecane
II liga