Jarota - ROW 1-0. Świetna seria rybniczan została zakończona w Jarocinie!
Wydarzenie
Trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry na uderzenie z linii szesnastego metra zdecydował się Sebastian Kamiński. Pomocnik Jaroty uderzył przepięknie, a piłka trafiła w samo okienko Kajzera. Bramkarz ROW-u był bez szans.
Warto odnotować
- Najlepszą sytuację ROW-u w tym spotkaniu zmarnował Jarosław Wieczorek, któremu piłkę "sprezentował" bramkarz Jaroty. Wybicie tuż pod nogi napastnika ROW-u poskutkowało jedynie strzałem w słupek... natomiast chwilę wcześniej Wieczorek uderzał nieco lepiej, ale Szymański przeniósł piłkę nad poprzeczkę.
- Za odpowiedź gospodarzy można potraktować uderzenie Karola Danielaka, który dobrze się złożył do strzału i mocno ukłuł, ale piłka przeleciała minimalnie ponad poprzeczką.
- W drugiej części gry "przycisnęli" gospodarze. Dwukrotnie ładnym dośrodkowaniem popisał się Śliwa. Za pierwszym razem fatalnie skiksował jednak Olejniczak, a chwilę później Stefaniaka ubiegł golkiper ROW-u.
- Do komicznej sytuacji doszło, gdy na boisku pojawił się Hubert Oczkowski, bowiem po chwili okazało się, że pomocnik ma na sobie nie swoją koszulkę. Zawodnik w obecnym sezonie występuje z "szóstką" na plecach, a dziś założył "dziewiątkę". Doszło więc do przerwy w grze, aby Oczkowski mógł ubrać swoją koszulkę.