Jarosz: Francuzi raczej nie pamiętają tamtego meczu
11.05.2010
- Jak podejdziemy do tych meczów? Na pewno do tego okresu będziemy już odpowiednio przygotowani, ale w jakiej dokładnie będziemy formie, tego dowiemy się dopiero na zgrupowaniu, które rozpocznie się po zakończeniu ligi. Jedno, co mogę na dzień dzisiejszy powiedzieć to tyle, że zrobimy wszystko, by te spotkania wygrać. Będą one elementem przygotowań do rozpoczynającej się w czerwcu Ligi Światowej - podkreśla mistrz Europy z Izmiru, Jakub Jarosz.
Nie ma co ukrywać, że w zeszłym roku "biało-czerwoni" skutecznie odebrali "trójkolorowym" marzenia o złocie mistrzostw Europy, pokonując ich w finale 3:1. Czy zatem podczas meczów w Rzeszowie Francuzi będą chcieli wziąć za to rewanż? - Te spotkania będą głównie towarzyskie - słusznie zauważa Jakub Jarosz. - Jest to zupełnie inna ranga wydarzenia i Francuzi zapewne woleliby spróbować wziąć rewanż za mecz w Izmirze na bardziej znaczącej imprezie. Fakt, że graliśmy przeciwko sobie we wrześniu, na pewno doda jednak tym meczom jakiegoś smaczku - uważa polski atakujący, na co dzień grający w barwach ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.
Warto przypomnieć, że nie tylko w Turcji podopieczni Daniela Castellaniego okazali się lepszą drużyną. Również podczas turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw świata w Gdyni wygrali z Francją 3:0. - Z mojej strony wygląda to tak, że wchodząc na parkiet nie myślę już o tym, jak zakończyło się poprzednie spotkanie. Każdy mecz rozpoczyna się z zerowym kontem. Uważam, że w przypadku Francuzów jest podobnie. Nie sądzę, żeby mocno rozpamiętywali to, co miało miejsce w zeszłym sezonie - podkreśla Jarosz, który nie może być do końca pewny swojego udziału w tegorocznych spotkaniach Ligi Światowej.
Nie ma co ukrywać, że w zeszłym roku "biało-czerwoni" skutecznie odebrali "trójkolorowym" marzenia o złocie mistrzostw Europy, pokonując ich w finale 3:1. Czy zatem podczas meczów w Rzeszowie Francuzi będą chcieli wziąć za to rewanż? - Te spotkania będą głównie towarzyskie - słusznie zauważa Jakub Jarosz. - Jest to zupełnie inna ranga wydarzenia i Francuzi zapewne woleliby spróbować wziąć rewanż za mecz w Izmirze na bardziej znaczącej imprezie. Fakt, że graliśmy przeciwko sobie we wrześniu, na pewno doda jednak tym meczom jakiegoś smaczku - uważa polski atakujący, na co dzień grający w barwach ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.
Warto przypomnieć, że nie tylko w Turcji podopieczni Daniela Castellaniego okazali się lepszą drużyną. Również podczas turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw świata w Gdyni wygrali z Francją 3:0. - Z mojej strony wygląda to tak, że wchodząc na parkiet nie myślę już o tym, jak zakończyło się poprzednie spotkanie. Każdy mecz rozpoczyna się z zerowym kontem. Uważam, że w przypadku Francuzów jest podobnie. Nie sądzę, żeby mocno rozpamiętywali to, co miało miejsce w zeszłym sezonie - podkreśla Jarosz, który nie może być do końca pewny swojego udziału w tegorocznych spotkaniach Ligi Światowej.
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia