Jarosław Wieczorek: Chciałbym zostać. Można coś dobrego stworzyć

09.06.2012
- Na pewno zapamiętam go do końca życia, choć chciałbym, żeby lepsze sezony były dopiero przede mną - mówi najlepszy zawodnik Energetyka ROW-u Rybnik, Jarosław Wieczorek.
27-latek strzelił w minionym sezonie aż 18 goli dla rybnickiego beniaminka. To głównie dzięki niemu, zespół z Gliwickij utrzymał się w II lidze. Jarosław Wieczorek strzelał gole ważne, ale także piękne, gdy nie dawał bramkarzom rywali szans z kilkudziesięciu metrów. - Jeszcze nigdy w jednym sezonie nie strzeliłem tylu goli. W pamięci pozostanie także wygrany 3:2 mecz z GKS-em Tychy, kiedy zaliczyłem pierwszego hat-tricka w II lidze. Ważnym wydarzeniem było również przyjście do klubu mojego taty. Jego osoba bardzo pozytywnie nas "naładowała". Potrzebowaliśmy tak doświadczonego trener - podsumowuje sezon 2011/2012 Jarosław Wieczorek.

Dobra postawa na II-ligowym froncie spowodowała, że synem Ryszarda Wieczorka zainteresowały się inne kluby, a co warte jest podkreślenia - bogatsze. - Na tę chwilę mam kilka propozycji, m.in. byłem na treningach w Miedzi Legnica (Miedź awansowała do I ligi - przyp. red.). Jeszcze nie wiem, jaką podejmę decyzję. Wszystko zależy od tego, jak rozwinie się sytuacja w rybnickim klubie. Będę rozmawiał z prezesem Janikiem. Jest jeszcze trochę czasu. Na pewno chciałbym tutaj zostać. Są kibice, jest fajne miasto i myślę, że można razem coś dobrego stworzyć - mówi zawodnik.

Wczoraj rozpoczęło się EURO 2012. Jarosław Wieczorek kibicuje reprezentacji Holandii. A Polska? - Wierzę, że podczas EURO wyjdziemy z grupy z 2. miejsca - ma nadzieję.
źródło: rybnik.com.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również