Jarka w Ruchu? To nic pewnego. Najpierw trzeba przekonać Góraka
07.02.2010
Bardzo długo wydawało się, że do pomyślnego zamknięcia transferu Dawida Jarki do Ruchu Radzionków potrzebna jest tylko dobra wola samego zawodnika. Tymczasem sprawy mają się zgoła inaczej. Napastnik co prawda żegna się z zabrzańskim Górnikiem, ale przekonany do jego ściągnięcia nie jest Rafał Górak. Tak wczoraj, jak i dzisiaj szkoleniowiec "Cidrów" rozmawiał z tej sprawie z Tomaszem Baranem, prezesem klubu. Efekt?
- Nie stawiam weta dla sprowadzenia Dawida, ale - jak dla mnie - nasza kadra jest na ten moment zamknięta. Jeśli działacze będą chcieli zakontraktować tego piłkarza, to będą musieli mnie do tego dopiero namówić - oznajmia. - Uważam po prostu, że musimy dawać szanse tym, którzy w zespole już są. Jarkę bardzo chciałem, ale to było jakiś czas temu. Nie powiem, że teraz nie rozmyślam nad jego kandydaturą, ale to jak na razie odległy temat - tłumaczy Górak.
- Nie stawiam weta dla sprowadzenia Dawida, ale - jak dla mnie - nasza kadra jest na ten moment zamknięta. Jeśli działacze będą chcieli zakontraktować tego piłkarza, to będą musieli mnie do tego dopiero namówić - oznajmia. - Uważam po prostu, że musimy dawać szanse tym, którzy w zespole już są. Jarkę bardzo chciałem, ale to było jakiś czas temu. Nie powiem, że teraz nie rozmyślam nad jego kandydaturą, ale to jak na razie odległy temat - tłumaczy Górak.
Polecane
II liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów