Jan Żurek: Wierzę, że Górnik odczaruje stadion przy Łazienkowskiej
22.09.2013
Stadion przy Łazienkowskiej jest dla Górnika Zabrze najmniej gościnnym obiektem T-Mobile Ekstraklasy. Na żadnym innym drużyna Adama Nawałki nie czeka na zwycięstwo tak długo. Po raz ostatni sięgnęła na terenie mistrza Polski po komplet punktów w sezonie 1998/99, a zespół prowadził wówczas Jan Żurek.
Doświadczony szkoleniowiec przed niedzielną potyczką utytułowanych zespołów liczy, że "Trójkolorowi" obiekt "Wojskowych" odczarują. - Nieraz tak bywa, że jakaś drużyna nie leży. Wierzę, że Górnik odczaruje Łazienkowską i pokusi się o zwycięstwo. Chłopaki zawsze grają o zwycięstwo, widać, że na boisku nie kalkulują. Robią przy tym systematyczne postępy. Zapowiada się bardzo pasjonujące spotkanie. Legia ma też swoje atuty, a grając u siebie ma za sobą "Żyletę" i kilkanaście tysięcy kibiców - ocenia były trener m.in. Górnika i GKS-u Katowice.
Szlagier przy Łazienkowskiej będzie 111. potyczką ekip z Warszawy i Zabrza. Przed piętnastoma laty zwycięstwo Górnikowi zapewnił Tomasz Sobczak, strzelając bramkę w ostatnich sekundach gry. - Mecze Górnika z Legią czy Legii z Górnikiem to zawsze było święto i nie trzeba tutaj dużo mówić, bo to jest klasyka. Na Łazienkowskiej była jeszcze stara trybuna, taka drewniana. Kibice tupali i po stadionie roznosił się taki huk. My w tym czasie strzeliliśmy bramkę i satysfakcja z tego zwycięstwa była wielka - wspomina 57-letni szkoleniowiec.
Legii w dotychczasowych meczach ligowych szło znacznie gorzej niż w europejskich pucharach. - Jasiu Urban stara się rozkładać nacisk na ligę i puchary. Nie wierzę jednak, że będzie eksperymentował. Ostatnio próbował i przy Łazienkowskiej wygrała Lechia Gdańsk. Myślę, że mimo to, że mecz z Lazio był w czwartek, to w niedzielę znów wybiegnie ta sama, najsilniejsza jedenastka. Wygrać z Górnikiem to dla Legii sprawa honorowa - podkreśla Żurek.
Charyzmatyczny trener nie sądzi, by mistrz Polski zlekceważył ekipę z Zabrza. - Jest to klasyk, a stołeczny zespół prowadzi trener, który największe sukcesy piłkarskie święcił w Górniku. Myślę, że Legii nie zabraknie koncentracji, bo wygrywając w tym meczu może zyskać przewagę psychiczną i punktową nad bezpośrednim rywalem. Górnik jest w podobnym położeniu, więc nie sądzę, by ktokolwiek kalkulował - zauważa nasz rozmówca.
Doświadczony szkoleniowiec przed niedzielną potyczką utytułowanych zespołów liczy, że "Trójkolorowi" obiekt "Wojskowych" odczarują. - Nieraz tak bywa, że jakaś drużyna nie leży. Wierzę, że Górnik odczaruje Łazienkowską i pokusi się o zwycięstwo. Chłopaki zawsze grają o zwycięstwo, widać, że na boisku nie kalkulują. Robią przy tym systematyczne postępy. Zapowiada się bardzo pasjonujące spotkanie. Legia ma też swoje atuty, a grając u siebie ma za sobą "Żyletę" i kilkanaście tysięcy kibiców - ocenia były trener m.in. Górnika i GKS-u Katowice.
Szlagier przy Łazienkowskiej będzie 111. potyczką ekip z Warszawy i Zabrza. Przed piętnastoma laty zwycięstwo Górnikowi zapewnił Tomasz Sobczak, strzelając bramkę w ostatnich sekundach gry. - Mecze Górnika z Legią czy Legii z Górnikiem to zawsze było święto i nie trzeba tutaj dużo mówić, bo to jest klasyka. Na Łazienkowskiej była jeszcze stara trybuna, taka drewniana. Kibice tupali i po stadionie roznosił się taki huk. My w tym czasie strzeliliśmy bramkę i satysfakcja z tego zwycięstwa była wielka - wspomina 57-letni szkoleniowiec.
Legii w dotychczasowych meczach ligowych szło znacznie gorzej niż w europejskich pucharach. - Jasiu Urban stara się rozkładać nacisk na ligę i puchary. Nie wierzę jednak, że będzie eksperymentował. Ostatnio próbował i przy Łazienkowskiej wygrała Lechia Gdańsk. Myślę, że mimo to, że mecz z Lazio był w czwartek, to w niedzielę znów wybiegnie ta sama, najsilniejsza jedenastka. Wygrać z Górnikiem to dla Legii sprawa honorowa - podkreśla Żurek.
Charyzmatyczny trener nie sądzi, by mistrz Polski zlekceważył ekipę z Zabrza. - Jest to klasyk, a stołeczny zespół prowadzi trener, który największe sukcesy piłkarskie święcił w Górniku. Myślę, że Legii nie zabraknie koncentracji, bo wygrywając w tym meczu może zyskać przewagę psychiczną i punktową nad bezpośrednim rywalem. Górnik jest w podobnym położeniu, więc nie sądzę, by ktokolwiek kalkulował - zauważa nasz rozmówca.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów