Jan Żurek przed meczem: Mamy w sobie pokorę, bo wiemy gdzie jesteśmy

13.10.2013
GKS-owi Tychy wciąż nie wiedzie się dobrze. Ostatnie miejsce w tabeli i lider w straconych bramkach zmierzy się dziś z siódmą Wisłą Płock. Efekt - teoretycznie - może być tylko jeden. Ale...
Nie bez znaczenia będzie doświadczenie zawodników z Płocka. Jak zaznacza trener tyszan - Jan Żurek - właśnie ta wiedza może być dziś kluczowa. - Wisła to dobra drużyna, która nie przypadkowo wygrała cztery mecze i znajduję się na szóstym miejscu w tabeli. W ostatnim czasie jednak płocczanie grają w kratkę, ale warto pamięta, że w swoich szeregach mają wielu zawodników, którzy posiadają ekstraklasowe doświadczenie - mówi szkoleniowiec.

Podobne zdanie - odnośnie personaliów w Płocku - ma Patrik Czarnota. - W swoich szeregach Wisła ma kilku piłkarzy, którzy w przeszłości z powodzeniem występowali w Ekstraklasie i z pewnością mają spore umiejętności. Stąd też musimy zwrócić na nich baczną uwagę i odciąć ich od gry. Wtedy sami będziemy mogli konstruować akcje, które mam nadzieję, przyniosą nam bramki - potwierdza słowa trenera zawodnik.

Co jednak mobilizuje tyszan? Chęć odniesienia dawno nieobecnego w GKS-ie zwycięstwa. - Nie ma i nie będzie w pierwszej lidze łatwych meczów, ale dziś interesują nas tylko trzy punkty. Chcemy znów poczuć smak radości z odniesionego zwycięstwa - dodaje Żurek.

Podobnie do kwestii mobilizacji podchodzi pomocnik tyszan. - Przez ostatnie dwa tygodnie wykonaliśmy na treningu dużo dobrej, ciężkiej pracy, która mamy nadzieje zaprocentuje na boisku w Jaworznie i da nam zwycięstwo w meczu z Wisłą - podkreśla, akcentując jednak pewien fakt... - Nikt nie musi przypominać nam naszej sytuacji w tabeli, ale my chcemy w końcu dać radość sobie i naszym kibicom w postaci zdobycia trzech punktów - wtóruje Żurkowi Czarnota.

Jak więc zagrać z Wisłą, żeby wygrać. Zadanie to - zważając na formę obu zespołów - wydaje się być dosyć skomplikowane. - Musimy być skuteczni do bólu w działaniach defensywnych. Wierzę więc, że chłopcy przez całe spotkanie będą maksymalnie skoncentrowani, a dodatkowo agresywni na boisku. Jeśli będziemy tworzyć zespół, to powinno być dobrze - zaznacza, dodając po chwili... - Mamy jednak w sobie pokorę, bo wiemy w jakim miejscu aktualnie się znajdujemy. Tylko ciężka praca i zwycięstwa przyniosą jakieś miłe słowa w naszą stronę - kończy Żurek.

Zdaniem Czarnoty istotne w operacji "pokonać Wisłę Płock" będą też inne elementy. - Myślę, że w ostatnich dniach poprawiliśmy grę taktyczną i kondycyjną. Lepiej ustawiamy się również na boisku, co w pewnym stopniu było widać już w meczu z GKS Bełchatów. W tej drużynie jest potencjał, dlatego wiem, że stać nas na to, żeby grać na wyższym, lepszym poziomie - dodaje Słowak.

Trener Jan Żurek wybrał na ten mecz następującą kadrę: Misztal, Budka, Igaz, Sadowski, Masternak, Kopczyk, Mączyński, Krajanowski, Chomiuk, Žunić, Gąsior, Małkowski, Szczęsny, Czupryna, Imiela, Czarnota, Bizacki, Smółka, Dzięgielewski.

GKS Tychy - Wisła Płock
niedziela,12:30
źródło: SportSlaski.pl/ GKS Tychy

Przeczytaj również