Jan Kocian: Przyjechaliśmy po punkty, Górnik był jednak efektywniejszy
04.05.2014
Szybko zdobyte przez gospodarzy bramki spowodowały, ze "Niebieskim" posypał się plan taktyczny na ten mecz. - Jak już przegrywaliśmy 0-2, Górnik cofnął się na własną połowę i czekał na nasze akcje, by móc kontrować. A to my chcieliśmy grać z kontrataku. Musieliśmy przejść do ofensywy - komentował 101. Wielkie Derby Śląska trener Jan Kocian.
Gra w ataku przed przerwą Ruchowi w ogóle nie wychodziła. Lepiej było w drugiej połowie. - W przerwie padły krytyczne słowa i gra wyglądała lepiej. Mogliśmy wrócić do gry, gdyby Filip Starzyński wykorzystał swoje sytuacje - powiedział Słowak. "Figo" najpierw uderzył z rzutu wolnego w poprzeczkę, a następnie nie wykorzystał rzutu karnego.
- Starzyński jest bardzo dobrym piłkarzem. Rundę jesienną zagrał na wysokim poziomie, w przerwie zimowej przygotowania trochę pokrzyżowało mu zgrupowanie reprezentacji Polski. Jest to chłopak, który bardzo wiele rozmyśla nad swoją grą. Nie jest z niej zadowolony, może jest jakiś problem mentalny. Jego gra nie jest taka, jak w poprzednim roku. Jestem jednak pewien, że jeszcze pokaże nam swoje umiejętności - przyznał Kocian.
W drugiej połowie szansę na zdobycie gole miał jeszcze Kamil Włodyka, świetnie jednak w bramce spisał się Pavels Steinbors. - Byliśmy dobrze przygotowani, przyjechaliśmy tu po punkty. Górnik był jednak efektywniejszy, wykorzystał swoje szanse. My ich też kilka mieliśmy, ale 20-30 minut dobrej gry to za mało - powiedział szkoleniowiec "Niebieskich".
Gra w ataku przed przerwą Ruchowi w ogóle nie wychodziła. Lepiej było w drugiej połowie. - W przerwie padły krytyczne słowa i gra wyglądała lepiej. Mogliśmy wrócić do gry, gdyby Filip Starzyński wykorzystał swoje sytuacje - powiedział Słowak. "Figo" najpierw uderzył z rzutu wolnego w poprzeczkę, a następnie nie wykorzystał rzutu karnego.
- Starzyński jest bardzo dobrym piłkarzem. Rundę jesienną zagrał na wysokim poziomie, w przerwie zimowej przygotowania trochę pokrzyżowało mu zgrupowanie reprezentacji Polski. Jest to chłopak, który bardzo wiele rozmyśla nad swoją grą. Nie jest z niej zadowolony, może jest jakiś problem mentalny. Jego gra nie jest taka, jak w poprzednim roku. Jestem jednak pewien, że jeszcze pokaże nam swoje umiejętności - przyznał Kocian.
W drugiej połowie szansę na zdobycie gole miał jeszcze Kamil Włodyka, świetnie jednak w bramce spisał się Pavels Steinbors. - Byliśmy dobrze przygotowani, przyjechaliśmy tu po punkty. Górnik był jednak efektywniejszy, wykorzystał swoje szanse. My ich też kilka mieliśmy, ale 20-30 minut dobrej gry to za mało - powiedział szkoleniowiec "Niebieskich".
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów