Jakiego meczu mamy się spodziewać dzisiaj przy Roosevelta?
29.08.2010
Faworyt spotkania? - Może paść każdy wynik, oba zespoły grają ciekawą piłkę, więc emocji nie zabraknie - zapewnia Michał Probierz, który grał w obu śląskich klubach, a dziś jest trenerem Jagiellonii Białystok. - Ruch jest bardziej doświadczony, ma zawodników, którzy grali w europejskich pucharach. Górnik jako ten, który awansował, ma dużo trudniej, ale trzeba przyznać, że zabrzanie prezentują fajną piłkę i z przyjemnością się patrzy na jeden i drugi zespół - chwali Probierz.
Podobnego zdania jest Bochynek. - Ruch gra piłkę, która mi się zawsze podobała. Taka biegana, a nie "ja do ciebie, ty do mnie". Jest siła przebicia w tym zespole. Szczególnie w zeszłym sezonie ich gra mogła się podobać. Byli na wysokich obrotach, atakowali to z jednej, to z drugiej strony - wskazuje ostatni szkoleniowiec, który zdobył z Górnikiem tytuł mistrzowski.
- Zabrzanie jakby nie było są beniaminkiem i to oni muszą udowodnić swoja wyższość. Ruch pokazał, że potrafi grać w piłkę, ale pozbył się swoich czołowych napastników i teraz ma problemy - zauważa Piotr Lech. Co o letnich transferach sądzi Bochynek? - Malinowski i Olszar są wzmocnieniami Ruchu. Jeśli chodzi o Górnik, to dobrze wprowadził się Aleksander Kwiek. Pozostali dopiero "raczkują". Na razie nie są wzmocnieniem. Dlatego chorzowianie muszą zwrócić uwagę przede wszystkim na doskonale dysponowanego Grzegorza Bonina. Jest w szczytowej formie. Jeśli miałbym kogoś podpowiedzieć "Franzowi" Smudzie, to bym się w ogóle nie zastanawiał - przyznaje.
O co zatem będą walczyły w tym sezonie dwa najbardziej utytułowane polskie kluby? - Uważam, że stać je maksimum na środek tabeli. Górnik gra o utrzymanie, zaś Ruch ma aspiracje, ale sądzę, że zadowoli się, jeśli będzie w górnej części tabeli. Należy zauważyć, że wszystkie zespoły w lidze się wzmocniły - Jagiellonia Białystok, Legia Warszawa. Wisła Kraków i Lech Poznań obudzą się. A Polonia Warszawa już pokazała część wartości - dodaje Bochynek.
Podobnego zdania jest Bochynek. - Ruch gra piłkę, która mi się zawsze podobała. Taka biegana, a nie "ja do ciebie, ty do mnie". Jest siła przebicia w tym zespole. Szczególnie w zeszłym sezonie ich gra mogła się podobać. Byli na wysokich obrotach, atakowali to z jednej, to z drugiej strony - wskazuje ostatni szkoleniowiec, który zdobył z Górnikiem tytuł mistrzowski.
- Zabrzanie jakby nie było są beniaminkiem i to oni muszą udowodnić swoja wyższość. Ruch pokazał, że potrafi grać w piłkę, ale pozbył się swoich czołowych napastników i teraz ma problemy - zauważa Piotr Lech. Co o letnich transferach sądzi Bochynek? - Malinowski i Olszar są wzmocnieniami Ruchu. Jeśli chodzi o Górnik, to dobrze wprowadził się Aleksander Kwiek. Pozostali dopiero "raczkują". Na razie nie są wzmocnieniem. Dlatego chorzowianie muszą zwrócić uwagę przede wszystkim na doskonale dysponowanego Grzegorza Bonina. Jest w szczytowej formie. Jeśli miałbym kogoś podpowiedzieć "Franzowi" Smudzie, to bym się w ogóle nie zastanawiał - przyznaje.
O co zatem będą walczyły w tym sezonie dwa najbardziej utytułowane polskie kluby? - Uważam, że stać je maksimum na środek tabeli. Górnik gra o utrzymanie, zaś Ruch ma aspiracje, ale sądzę, że zadowoli się, jeśli będzie w górnej części tabeli. Należy zauważyć, że wszystkie zespoły w lidze się wzmocniły - Jagiellonia Białystok, Legia Warszawa. Wisła Kraków i Lech Poznań obudzą się. A Polonia Warszawa już pokazała część wartości - dodaje Bochynek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów