Jaki poziom prezentuje Górnik Zabrze? Pokażą dwa najbliższe mecze

04.03.2013
Czy przegrana Górnika z Jagiellonią to niespodzianka? Jeśli spojrzymy na wyniki tego sezonu, to nie bardzo. Białostoczanie nie przegrali ani jednego meczu wyjazdowego z czołową piątką ekstraklasy!
Zespół Tomasza Hajty zdobył nie tylko Zabrze, ale też Warszawę (Legia) i Poznań. Nie przegrał także na terenach "Czarnych Koszul" i Śląska Wrocław. - Wiedzieliśmy, że Jagiellonia posiada dobrych zawodników, którzy potrafią grać w piłkę. To, że przegrali pierwsze mecze o niczym nie świadczy. To jest bardzo dobra i groźna drużyna - przyznał Seweryn Gancarczyk.

Jakie były przyczyny porażki Górnika? - Fatalnie zagraliśmy pierwsze 45 minut. Było dużo niedokładności, zabrakło koncentracji przy stałych fragmentach gry. Trzeba o tej połowie jak najszybciej zapomnieć. Po przerwie wyszliśmy z nadziejami na przynajmniej doprowadzenie do remisu. Strzeliliśmy bramkę kontaktową, ale na drugą zabrakło już czasu - analizował obrońca.

To było trzecie słabe spotkanie Górnika w tym sezonie na własnym stadionie i druga porażka przy Roosevelta w tych rozgrywkach. Zresztą samo spotkanie było podobne do przegranego pojedynku z "Miedziowymi". - Mecz z Jagiellonią to była praktycznie kopia spotkania z Zagłębiem Lubin. Też źle rozegraliśmy pierwszą połowę, straciliśmy dwie bramki, teraz przynajmniej udało się jedną strzelić... - porównał Gancarczyk..

Teraz przed Górnikiem dwa "mecze prawdy". Za tydzień zabrzanie zmierzą się u siebie z Lechem Poznań, a następnie pojadą na Łazienkowską. - Bardzo nas to cieszy. Nasza ekstraklasa jest taka, że tu każdy może wygrać z każdym. Te spotkania pokażą, gdzie my się znajdujemy i jaki poziom prezentujemy. Fajnie, że teraz z nimi gramy - stwierdził były reprezentant Polski.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również