Jak w sparingu z Energetykiem ROW zagrali testowani? Ocenia trener

26.01.2013
W spotkaniu z Energetykiem ROW Rybnik GKS Tychy testował dwóch zawodników. - Lepsze wrażenie pozostawił po sobie Adam Imiela. Marcin Ściański nie był należycie obsługiwany podaniami - ocenił Piotr Mandrysz.
- W pierwszej połowie graliśmy z polotem, myślę, że lepiej dopasowaliśmy się do śliskiej murawy. Stworzyliśmy kilka ładnych akcji, po których zdobyliśmy cztery bramki. Chyba właśnie to nieco uśpiło moich podopiecznych, i w efekcie jedna groźniejsza akcja rybniczan zakończyła się golem - opisał grę przed przerwą swojego zespołu Piotr Mandrysz.

- Druga połowa nie była już tak dobra, jak pierwsza. Ale tak to jest ze sparingami. Gra kontrolna ma służyć przede wszystkim temu, bym ja, jako trener, mógł miarodajnie ocenić każdego zawodnika - przyznał trener. Szkoleniowiec oceniał dzisiaj m.in. dwóch testowanych - Adama Imielę i Marcina Ściańskiego.

- Dzisiaj lepsze wrażenie pozostawił po sobie Adam Imiela, ale myślę, że było to spowodowane tym, że grał już w pierwszej połowie. Natomiast Marcin Ściański nie był należycie obsługiwany podaniami, by mógł się w pełni pokazać. Jest to jednak ciekawy chłopak, dlatego chciałbym, aby u nas pozostał - skomentował Mandrysz.
źródło: gkstychy.info

Przeczytaj również