Jak może wyglądać "Śląski Klasyk?" Liczby mówią, że...

20.10.2016
Szalone końcówki Górnika Zabrze i mordercze początki drugich części gry GKS-u Katowice. Korzystając ze statystyk firmy InStat rozłożyliśmy na czynniki pierwsze mecze uczestników "Śląskiego Klasyku" i przeanalizowaliśmy, jak mogą paść bramki w niedzielnym pojedynku.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Kibicu, nie spóźnij się na pierwszy gwizdek!
Obie drużyny nie lubią rzucać się na rywala od pierwszej minuty. Górnik tylko raz wpisał się na listę strzelców w pierwszym kwadransie gry i 2 razy dał się zaskoczyć. Może jednak przy Bukowej warto nieco zaryzykować? Katowiczanie prawie połowę bramek (3 z 7) stracili tuż po rozpoczęciu spotkania. Zabrzanie też się muszą pilnować bowiem podopieczni trenera Jerzego Brzęczka 2 razy również strzelali w pierwszych minutach spotkania...

Bilans GKS-u: -1
Bilans Górnika: -1

Drugi kwadrans to czas Górnika
Katowiczanie muszą się tym bardziej pilnować w pierwszych 15 minutach, bo najgorsze dopiero przed nimi - jeśli chodzi o pierwsze połowy, to zabrzanie najgroźniejsi są w drugim kwadransie. Między 16. a 30. minutą Górnik w tym sezonie zdobył 1/4 (czyli 4) swoich bramek, w dodatku nie stracił ani jednej! GKS wypada tu bardzo blado - wpisał się na listę strzelców tylko raz, rywale dwa...

Bilans GKS-u: -1
Bilans Górnika: +4

Specjalnośc GieKSy - bramka "do szatni"
Aż 1/3 wszystkich swoich bramek (czyli 5) GieKSa strzeliła w ostatnim kwadransie pierwszej połowy. W dodatku katowiczanie ani razu nie zostali trafieni w tym okresie gry. Z kolei Górnik już dwukrotnie przekonał się, jak to jest dostać gola "do szatni". Tyle samo razy ze zdobyczy cieszyli się rywale.

Bilans GKS-u: +5
Bilans Górnika: 0

GKS lepiej zmotywowany w szatni
Zabrzanie muszą mieć się na baczności nie tylko tuż przed przerwą, ale także chwilę po wznowieniu gry. Katowiczanie strzelają - i nic nie tracą! - w tym czasie pratycznie równie często (4) co tuż przed przerwą. W pierwszym kwadransie po przerwie Górnik zaspał już 3 razy, co nie wróży im zbyt dobrze...

Bilans GKS-u: +4
Bilans Górnika: -1

Chwila oddechu
Między 60. a 75. minutą powinno być najspokojniej. Czas na przeprowadzanie zmian i ewentualne roszady w ustawieniu. GieKSa strzeliła 3 gole, straciła 2. Górnik? 2 do przodu i 2 "w plecy".

Bilans GKS-u: 1
Bilans Górnika: 0

Szalone końcówki Górnika
Gdyby to był typowy mecz GieKSy, to ostatni kwadrans gry możnaby sobie darować i wyjść wcześniej, by wyjechać zanim zrobią się korki, ale pod żadnym pozorem nie można tego robić w meczu z Górnikiem! Dlaczego? Przypomnijcie sobie choćby spotkania z GKS-em Tychy czy Chrobrym Głogów. Tylko w 5 z 13 pojedynków ekipy trenera Marcina Brosza nie padł gol w ostatnim kwadransie. Pięć strzelonych, cztery stracone. Ci to lubią thrillery!

Bilans GKS-u: 0
Bilans Górnika: +1

Jak może paść gol dla GKS-u?
Atak Tomasza Foszmańczyka prawą stroną boiska przerywa Rafał Kurzawa. Szybi wrzut z autu do Alana Czerwińskiego, centra w pole karne, gdzie błąd w kryciu Adama Dancha wykorzystuje Grzegorz Goncerz.

Uzasadnienie
Aż 9 goli Górnik stracił po stałych fragmentach gry (68%!), co daje GieKSie duże pole do popisu. Co ciekawe, katowiczanie 3 z 6 bramek po SFG zdobyli po wrzutach z autu. Gospodarze niedzielnego największe zagrożenie stwarzają prawą stroną boiska, gdzie króluje Czerwiński - spośród najczęściej dośrodkowujących zawodników I ligi on ma największą skuteczność (53/26, 49%). Danch sprokurował najwięcej bramek (4) spośród wszystkich piłkarzy obu drużyn. Goncerz to najepszy strzelec drużyny (5 goli).

Jak może paść gol dla Górnika?
Strata Goncerza w środkowej strefie boiska, szybkie podanie na skrzydło do Dawida Plizgi, który wypatruje w polu karnym Igora Angulo. Hiszpan ze spokojem, mimo asysty obrońcy, umieszcza piłkę w siatce tuż przy słupku.

Uzasadnienie
Górnik jest najlepszą drużyną w I lidze jeśli chodzi o odzyskiwanie piłki na połowie rywala (85*). Najczęściej odzyskującym piłkę zawodnikiem jest Rafał Kurzawa (12//49 na połowie rywala*), z kolei Goncerz to 13. piłkarz pod względem strat. Plizga to czołowy asystent ligi (2. miejsce, 6 asyst). Zabrzanie zdobywają bramki tylko z pola karnego, a Angulo to najlepszy snajper zespołu (6 trafień).

*Niektóre statystyki nie obejmują ostatniego meczu ze Stomilem Olsztyn
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również