Jak Górnik Zabrze zamierza spłacić 20 mln złotych długu?

03.01.2012
Spółka ma zostać dokapitalizowana. Czy tylko przez miasto? Niewykluczone, że przez jeszcze jeden podmiot. Wiceprezydent miasta nie ukrywa również, że ważnym źródłem dochodów mają być transfery.
- Które polskie kluby nie mają dziś długu? - pyta retorycznie Krzysztof Lewandowski. - Jeżeli uda się zachować płynność finansową i będziemy mieli dobrze skonstruowany budżet, to z takim długiem można żyć, stopniowo go spłacając. Poza tym wystarczą jeden-dwa dobre transfer i ta kwota może znacząco się zmniejszyć - uważa wiceprezydent Zabrza.

Największy zysk za kilka miesięcy może przynieść Prejuce Nakoulma. Czy jest zatem szansa, aby ten piłkarz za rok występował jeszcze w Zabrzu? - Jeżeli Nakoulma dobrze zagra w Pucharze Narodów Afryki, to... będzie to mało realne. Jeśli nie zagra, to może doczeka gry na nowym stadionie - stwierdza Lewandowski w rozmowie z dziennikiem "Sport".

Już tej zimy może zostać sprzedany Łukasz Skorupski. - Fajnie budować dobrą drużynę na piłkarzach z Zabrza, ale jeżeli piłkarz i Górnik dostanie bardzo dobrą ofertę, to niech się rozwija. Myślę o propozycji z klubu zagranicznego, bo transfer do polskiej ligi chyba mijałyby się z celem - uważa wiceprezydent.

Lewandowski zapowiada, że już niebawem budżet klubu zostanie wzmocniony zastrzykiem gotówki z miasta. Ale nie tylko. - Nie mogę dziś mówić o szczegółach i konkretach, ale wiele wskazuje na to, że w 2012 roku spółka będzie dokapitalizowana nie tylko z jednego źródła. Jako gmina prowadzimy rozmowy, coraz bardziej konkretne i zaawansowane - oznajmia i dodaje, że przedmiotem negocjacji z nowym podmiotem nie jest pakiet większościowy udziałów.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również