Jak byli piłkarze Górnika oceniają transfery zabrzan?
23.08.2012
Choć w meczu w Gliwicach Górnik zaprezentował w dużej mierze stary, dobry skład znany z rundy wiosennej, pojawiło się kilku nowych zawodników. O ich przydatności i szansach na wejście do składu z dziennikiem "Sport" rozmawiali byli piłkarze zabrzańskiego klubu.
Marek Kostrzewa: - Nie dziwi mnie, że większość składu w meczu z Piastem stanowili "starzy". Górnik wiosną grał bardzo solidnie, piłkarze wiedzieli, czego od nich wymaga trener. Po co dokonywać rewolucji, skoro pierwszy raz od dawna z zespołu nie odeszła latem połowa zawodników? Myślę, że gdyby zdrowi byli Mariusz Magiera i Olek Kwiek, to żaden nowy nie zagrałby w Gliwicach. Najlepszy z nich? Antoni Łukasiewicz. Nie mówię tego jako sarkazm, bo grał tylko przez minutę. Też wziąłbym go do drużyny. Może być środkowym obrońcą, albo defensywnym pomocnikiem. Bardzo inteligentny facet, prawdziwy przywódca, który na pewno wzmocni klub, bo sezon jest długi. Gancarczyka regularnie oglądałem, gdy grał w Rosji (w rzeczywistości obrońca Górnika nigdy w tym kraju nie grał. Występował na Ukrainie - dop. SportSlaski.pl) i często włączał się do akcji ofensywnych. Wie, na co stać jego organizm po kontuzji i świadomie nie podejmuje zbytecznego ryzyka.
O Wojciechu Łuczaku słyszałem, że wiele potrafi, ale sporo traci, gdy zaczyna grać pod presją i musi wziąć na siebie odpowiedzialność za zespół. Dlatego czekam na mecz, który będzie dla niego prawdziwym sprawdzianem, a takich w Górniku nie brakuje. Byłem trochę zaskoczony, że Górnik wziął Iwana, ale jeśli będzie grał tak, jak w Gliwicach, to może dać tej drużynie jakość.
Marek Majka: - Skład z poprzedniego sezonu "trzymał grę". Zdrowy Magiera jest lepszy od Seweryna Gancarczyka, a Kwiek chyba więcej da drużynie niż Iwan. Transfer tego ostatniego trochę mnie zaskoczył. Taki artysta, jak ojciec, który na boisku potrafił wszystko i sam wygrywał mecze, to nie jest, ale jako element drużyny, czy dobry zmiennik może wnieść do zespołu sporo. Konkurencja Kwiekowi się przyda. A kilka piłek zagrał w Gliwicach świetnych.
Przemysław Oziębała może być bardzo przydatny na wyjazdach przy grze z kontry. Poza tym, nie wiadomo, czy w Zabrzu zostanie Prejuce Nakoulma, a trener musi mieć alternatywę. Inna sprawa, że przy Arkadiuszu Miliku żaden napastnik nie ma szans. W Gliwicach może nie grał wielkiego meczu, ale potencjał ma ogromny.
Andrzej Iwan: - Czekam na debiut jednego "nowego". Myślę o Konradzie Nowaku, 18-latku sprowadzonym z Rozwoju Katowice. Widziałem go w sparingach. Super chłopak. Środek pola, bok boiska, szybkość, panowanie nad piłką. Jego czas na pewno nadejdzie - kończy wypowiedź dla dziennika "Sport".
Marek Kostrzewa: - Nie dziwi mnie, że większość składu w meczu z Piastem stanowili "starzy". Górnik wiosną grał bardzo solidnie, piłkarze wiedzieli, czego od nich wymaga trener. Po co dokonywać rewolucji, skoro pierwszy raz od dawna z zespołu nie odeszła latem połowa zawodników? Myślę, że gdyby zdrowi byli Mariusz Magiera i Olek Kwiek, to żaden nowy nie zagrałby w Gliwicach. Najlepszy z nich? Antoni Łukasiewicz. Nie mówię tego jako sarkazm, bo grał tylko przez minutę. Też wziąłbym go do drużyny. Może być środkowym obrońcą, albo defensywnym pomocnikiem. Bardzo inteligentny facet, prawdziwy przywódca, który na pewno wzmocni klub, bo sezon jest długi. Gancarczyka regularnie oglądałem, gdy grał w Rosji (w rzeczywistości obrońca Górnika nigdy w tym kraju nie grał. Występował na Ukrainie - dop. SportSlaski.pl) i często włączał się do akcji ofensywnych. Wie, na co stać jego organizm po kontuzji i świadomie nie podejmuje zbytecznego ryzyka.
O Wojciechu Łuczaku słyszałem, że wiele potrafi, ale sporo traci, gdy zaczyna grać pod presją i musi wziąć na siebie odpowiedzialność za zespół. Dlatego czekam na mecz, który będzie dla niego prawdziwym sprawdzianem, a takich w Górniku nie brakuje. Byłem trochę zaskoczony, że Górnik wziął Iwana, ale jeśli będzie grał tak, jak w Gliwicach, to może dać tej drużynie jakość.
Marek Majka: - Skład z poprzedniego sezonu "trzymał grę". Zdrowy Magiera jest lepszy od Seweryna Gancarczyka, a Kwiek chyba więcej da drużynie niż Iwan. Transfer tego ostatniego trochę mnie zaskoczył. Taki artysta, jak ojciec, który na boisku potrafił wszystko i sam wygrywał mecze, to nie jest, ale jako element drużyny, czy dobry zmiennik może wnieść do zespołu sporo. Konkurencja Kwiekowi się przyda. A kilka piłek zagrał w Gliwicach świetnych.
Przemysław Oziębała może być bardzo przydatny na wyjazdach przy grze z kontry. Poza tym, nie wiadomo, czy w Zabrzu zostanie Prejuce Nakoulma, a trener musi mieć alternatywę. Inna sprawa, że przy Arkadiuszu Miliku żaden napastnik nie ma szans. W Gliwicach może nie grał wielkiego meczu, ale potencjał ma ogromny.
Andrzej Iwan: - Czekam na debiut jednego "nowego". Myślę o Konradzie Nowaku, 18-latku sprowadzonym z Rozwoju Katowice. Widziałem go w sparingach. Super chłopak. Środek pola, bok boiska, szybkość, panowanie nad piłką. Jego czas na pewno nadejdzie - kończy wypowiedź dla dziennika "Sport".
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów