Jagiellonia - Górnik. Pójść za ciosem

23.04.2016
Górnik Zabrze jeszcze walczy. "Trójkolorowi" po pokonaniu Podbeskidzia Bielsko-Biała mają jeszcze realne szanse na utrzymanie. Trzeba jednak dalej wygrywać...
Rafał Rusek/Press Focus
Co ciekawego?
- "Zwycięskiego składu się nie zmienia" - w końcu może pomyśleć sobie trener Jan Żurek. Drużyna z Zabrza zagrała w Derbikach trójką środkowych obrońców i wariant ten dał Górnikowi wygraną - i to do zera. Podobne zestawienie powinniśmy oglądać jutro, tym bardziej, że w kadrze wciąż nie ma wartościowego prawego obrońcy.

- Trenerem Jagiellonii Białystok jest Michał Probierz, który kilka tygodni temu w rozmowie z portalem Weszło! przyznał, że w przyszłości chciałby pracować w Górniku. Jeśli zabrzanie utrzymają się w lidze, to z pewnością tematem nr 1 dla mediów będzie sprawa powrotu Probierza na Roosevelta.

- Jagiellonia to zespół, który do tej pory stracił najwięcej bramek spośród wszystkich drużyn w Ekstraklasie - 57. Zabrzanom wbito 49 goli.

- Z kadry Górnika zgłoszonej do rozgrywek Ekstraklasy wyrejestrowany został Radosław Sobolewski, który leczy kontuzję. Zgłoszeni zostali za to - już zdrowy - Erik Grendel oraz Sebastian Leszczak, Daniel Wajsak i Dariusz Pawłowski z drużyny rezerw.

- Spotkanie będzie sędziował Tomasz Musiał z Krakowa.

Na kogo zwrócić uwagę?
Bartłomiej Drągowski (Jagiellonia): W poprzednim sezonie jego wartość bardzo wzrosła. W obecnym więcej niż o wspaniałych interwencjach mówi się o jego dziwnych zachowaniach. O tym, że do głowy młodego bramkarza wpadają różne "oryginalne" pomysły, przekonał się jesienią Szymon Skrzypczak. Sytuację można przypomnieć sobie tutaj.

Armin Ćerimagić (Górnik): W poprzedniej kolejce potwierdził, że jest wartościowym zawodnikiem, którego miejsce jest w podstawowym składzie. Zwłaszcza po odesłaniu Łukasza Madeja do rezerw. To Bośniak przeprowadził akcję, po której Adam Mójta w Derbikach pokonał własnego bramkarza.

Ostatni raz...
Poprzednie spotkanie w Białymstoku było bardzo ciekawe. "Jaga" objęła prowadzenie na samym początku dzięki Przemysławowi Frankowskiemu, zabrzanie odpowiedzieli trafieniem Skrzypczaka przed przerwą i Łukasza Madeja w drugiej połowie. W samej końcówce Piotr Grzelczak doprowadził do wyrównania, jednak ostatnie słowo należało do Górnika - gola zdobył Roman Gergel, który był wówczas w bardzo wysokiej formie.

Nieobecni
Madej, Golański, Korzym (rezerwy), Sobolewski, Widanow, Sadzawicki, Kosznik (kontuzje).

Przypuszczalny skład
Kasprzik - Kopacz, Danch, Oss - Matuszek, Przybylski, Kurzawa, Kallaste - Gergel, Ćerimagić - Kante.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również