Jagiellonia - Górnik 2-0. "Zasieki" Nawałki zostały rozerwane
20.04.2011
Wydarzenie:
W 28. minucie gry Daniel Sikorski miał znakomitą okazję na wyrównanie. Po podaniu Roberta Jeża wypracował sobie sytuację "sam na sam" z Grzegorzem Sandomierskim, ale uderzona przez niego po ziemi piłka minimalnie minęła słupek bramki "Jagi". Gdyby wpadła do siatki, spotkanie mogłoby mieć zupełnie inny przebieg.
Bohater:
Ermin Seratlić i Tomasz Frankowski. Czarnogórzec posłał tak dokładną piłkę na głowę "Franka", że ten nie musiał zbyt wiele wysilać się, by pokonać Adama Stachowiaka. Ale kultowy napastnik Jagi zrobił "swoje". Zdobył swojego drugiego (pierwszego z akcji) gola wiosną i 10. w sezonie, przez co zrównał się liczbą trafień z Andrzejem Niedzielanem. Seratlić asystował też przy golu Hermesa.
Antybohater:
Obrona Górnika. Nie radziła sobie na lewej flance z szarżującym Seratliciem i to nie tylko przy golach Frankowskiego (kto go pilnował w polu karnym?) i Hermesa. Inni piłkarze odpowiedzialni za defensywę też gubili się, gdy tylko "Jaga" podkręcała tempo.
Co ciekawego
- Defensywny pomocnik Adam Marciniak na lewym skrzydle? To jeszcze nic. Przeciwko Jagiellonii Adam Nawałka na prawej flance wystawił Mariusza Przybylskiego (zagrał znacznie lepiej od Marciniaka). W wyjściowej "11" Górnika było tylko trzech ofensywnych graczy (Sikorski, Zahorski i Jeż). Ta dysproporcja była widoczna gołym okiem...
- Początek meczu należał do Tomasza Kupisza. W 9. minucie piłkarz Jagi niespodziewanie huknął na bramkę Stachowiaka, którego przed stratą gola uratowała poprzeczka. Niedługo potem znów groźnie strzelał z 10. metrów, ale skończyło się tylko na strachu.
- W 60. minucie sprzed pola karnego mocno strzelał Przybylski. Pomylił się niewiele, a piłki głową próbował jeszcze szukać Sikorski. Chwilę potem znów "Przybyś" silnym uderzeniem posłał piłkę wprost w ręce Grzegorza Sandomierskiego. To był pierwszy celny strzał Górnika w meczu...
- Od początku drugiej połowy Jagiellonia czekała aż Górnik się wyszumi i przeprowadziła zabójczą kontrę, która dała jej drugiego gola. Akcja tercetu Frankowski-Seratlić-Hermes będzie pewnie jedną z piękniejszych w tej kolejce. Zwłaszcza, że do jej urody swoje trzy grosze dorzucił także słupek bramki zabrzan.
- Górnik pokazał charakter. Po stracie drugiego gola nie załamał się i uparcie dążył do uzyskania kontaktowego gola. Szkoda, że tak późno, bo za dobre chęci nie przyznają punktów...
- Jagiellonia na dobre wróciła na zwycięskie tory. Wygrała trzeci mecz z rzędu (wcześniej ograła Arkę Gdynia oraz Zagłębie Lubin), czym przybliżyła się do Wisły Kraków na odległość trzech punktów. Jej wiosenny kryzys to już najwyraźniej przeszłość, choć w defensywie nie zachwycała.
- Pięć (licząc dzisiejsze) ostatnich spotkań obu drużyn nie kończyło się podziałem punktów. Po raz ostatni "ugodowe" rozstrzygnięcie miało miejsce 25 sierpnia 2007 roku. Wówczas Jagiellonia zremisowała 1:1 w Białymstoku z Górnikiem, a gole strzelili Aleksander Kwiek (dla gospodarzy) i Piotr Gierczak. Dziś obaj są piłkarzami klubu z Roosevelta.
- Przy okazji tego meczu oficjalna strona internetowa Górnika Zabrze wprowadziła nowy szablon relacji tekstowych "na żywo". Zmianę oceniamy na plus za zwiększenie przejrzystości.
W 28. minucie gry Daniel Sikorski miał znakomitą okazję na wyrównanie. Po podaniu Roberta Jeża wypracował sobie sytuację "sam na sam" z Grzegorzem Sandomierskim, ale uderzona przez niego po ziemi piłka minimalnie minęła słupek bramki "Jagi". Gdyby wpadła do siatki, spotkanie mogłoby mieć zupełnie inny przebieg.
Bohater:
Ermin Seratlić i Tomasz Frankowski. Czarnogórzec posłał tak dokładną piłkę na głowę "Franka", że ten nie musiał zbyt wiele wysilać się, by pokonać Adama Stachowiaka. Ale kultowy napastnik Jagi zrobił "swoje". Zdobył swojego drugiego (pierwszego z akcji) gola wiosną i 10. w sezonie, przez co zrównał się liczbą trafień z Andrzejem Niedzielanem. Seratlić asystował też przy golu Hermesa.
Antybohater:
Obrona Górnika. Nie radziła sobie na lewej flance z szarżującym Seratliciem i to nie tylko przy golach Frankowskiego (kto go pilnował w polu karnym?) i Hermesa. Inni piłkarze odpowiedzialni za defensywę też gubili się, gdy tylko "Jaga" podkręcała tempo.
Co ciekawego
- Defensywny pomocnik Adam Marciniak na lewym skrzydle? To jeszcze nic. Przeciwko Jagiellonii Adam Nawałka na prawej flance wystawił Mariusza Przybylskiego (zagrał znacznie lepiej od Marciniaka). W wyjściowej "11" Górnika było tylko trzech ofensywnych graczy (Sikorski, Zahorski i Jeż). Ta dysproporcja była widoczna gołym okiem...
- Początek meczu należał do Tomasza Kupisza. W 9. minucie piłkarz Jagi niespodziewanie huknął na bramkę Stachowiaka, którego przed stratą gola uratowała poprzeczka. Niedługo potem znów groźnie strzelał z 10. metrów, ale skończyło się tylko na strachu.
- W 60. minucie sprzed pola karnego mocno strzelał Przybylski. Pomylił się niewiele, a piłki głową próbował jeszcze szukać Sikorski. Chwilę potem znów "Przybyś" silnym uderzeniem posłał piłkę wprost w ręce Grzegorza Sandomierskiego. To był pierwszy celny strzał Górnika w meczu...
- Od początku drugiej połowy Jagiellonia czekała aż Górnik się wyszumi i przeprowadziła zabójczą kontrę, która dała jej drugiego gola. Akcja tercetu Frankowski-Seratlić-Hermes będzie pewnie jedną z piękniejszych w tej kolejce. Zwłaszcza, że do jej urody swoje trzy grosze dorzucił także słupek bramki zabrzan.
- Górnik pokazał charakter. Po stracie drugiego gola nie załamał się i uparcie dążył do uzyskania kontaktowego gola. Szkoda, że tak późno, bo za dobre chęci nie przyznają punktów...
- Jagiellonia na dobre wróciła na zwycięskie tory. Wygrała trzeci mecz z rzędu (wcześniej ograła Arkę Gdynia oraz Zagłębie Lubin), czym przybliżyła się do Wisły Kraków na odległość trzech punktów. Jej wiosenny kryzys to już najwyraźniej przeszłość, choć w defensywie nie zachwycała.
- Pięć (licząc dzisiejsze) ostatnich spotkań obu drużyn nie kończyło się podziałem punktów. Po raz ostatni "ugodowe" rozstrzygnięcie miało miejsce 25 sierpnia 2007 roku. Wówczas Jagiellonia zremisowała 1:1 w Białymstoku z Górnikiem, a gole strzelili Aleksander Kwiek (dla gospodarzy) i Piotr Gierczak. Dziś obaj są piłkarzami klubu z Roosevelta.
- Przy okazji tego meczu oficjalna strona internetowa Górnika Zabrze wprowadziła nowy szablon relacji tekstowych "na żywo". Zmianę oceniamy na plus za zwiększenie przejrzystości.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów