Jagiellonia - Górnik 1-1. Zabrzanie sami utrudnili sobie zadanie
Wydarzenie
Górnik grał w pierwszej połowie bardzo dobrze. Niestety, dwie minuty po zdobyciu bramki przez Arkadiusza Milika, bardzo dobrą sytuację przyjezdnych skomplikował Krzysztof Mączyński. Pomocnik zespołu Adama Nawałki sfaulował Tomasza Bandrowskiego. Zdarzenie miało miejsce ponad 30 metrów przed bramką Łukasza Skorupskiego, ale było to na tyle brutalne przewinienie, że sędzia od razu wyrzucił Mączyńskiego z boiska.
Bohater
Maciej Makuszewski. Młody gracz Jagiellonii może w przyszłości stanowić o sile polskiej reprezentacji. W 59. minucie na bramkę Łukasza Skorupskiego strzelał Rafał Grzyb. Lot piłki zmienił wspomniany Makuszewski i Łukasz Skorupski nie był w stanie uratować swojego zespołu. Do tego młokos kilka razy zmusił bramkarza śląskiego klubu do ogromnego wysiłku.
Rozczarowanie
Bardzo słabo zaprezentował się tego wieczora Adam Danch. Był najsłabszym punktem bloku defensywnego zabrzan. Na pochwałę nie zasługuje też faul Mączyńskiego.
Co ciekawego:
- W wyjściowym składzie zabrzan doszło do jednej zmiany. Kontuzjowanego Pawła Olkowskiego zastąpił Konrad Nowak. Z kolei w ekipie gospodarzy zabrakło Tomasza Frankowskiego. "Łowca bramek" został zawieszony na dwa mecze za uderzenie w twarz zawodnika Podbeskidzia.
- Tylko 13 minut na boisku przebywał debiutujący w Jagiellonii obrońca Ugo Ukah. Defensora gospodarzy ostro potraktował Bartosz Iwan, który za niebezpieczne zagranie został ukarany żółtą kartką. A piłkarz Jagiellonii na długo zapamięta ten mecz. 28-latek doznał kontuzji pęknięcia kości przedramienia.
- Od początku w "Jadze" zagrał Michał Pazdan, który do niedawna był czołowym graczem "Trójkolorowych".
- W dobrej fomie jest na początku rozgrywek Arkadiusz Milik. Młody napastnik strzelił gola w drugim meczu z rzędu. Wpierw jego strzał głową złapał golkiper Jagiellonii, ale w 37. minucie był już bez szans. Uderzył po ziemi, a piłka odbiła się jeszcze od słupka i zatrzepotała w siatce.
- Tuż przed przerwą wyrównującego gola powinien był zdobyć Tomasz Kupisz. Z kilku metrów nie trafił nawet w światło bramki!
- W drugiej odsłonie znaczną przewagę mieli "Jagiellończycy". Górnik dobrze się jednak ustawiał, a w dobrej formie był też Skorupski.
- 120 sekund po stracie gola, Górnik znów mógł wyjść na prowadzenie. Piłka po strzale Szeweluchina zatrzymała się jednak na słupku.
- W końcówce siły wyrównały się. Czerwień zobaczył Rafał Grzyb.
- Na stadion przy Słonecznej nie zostało wpuszczonych kilkuset kibiców Górnika. 10 kilometrów przed obiektem zatrzymała ich policja. Fani nasłuchiwali więc transmisji w radiu, a w drugiej połowie prowadzili doping zza płotu. To drugi mecz w tym sezonie, w którym kibice z Zabrza nie weszli na stadion. Przed tygodniem nie mogli zasiąść na obiekcie w Gliwicach. Po meczu piłkarze Górnika poszli podziękować kibicom, którzy przejechali setki kilometrów, by ich wspierać.
- W następnej kolejce zespół Adama Nawałki zmierzy się w Poznaniu z Lechem.
- Dzisiejsze spotkanie w Białymstoku było pierwszym w tym sezonie, które zakończyło się podziałem punktów.