Jacek Wiśniewski... osobistym trenerem Pawła Strąka! Zostanie skautem?
16.07.2012
Wiśniewski przygotowuje się obecnie do startu w mistrzostwach świata amatorów w MMA, które odbędą się w Mikołowie. - Jako piłkarz ważyłem 92 kilogramy, teraz 103. Tkanka na poziomie 9,8, więc w klubie nie miałbym problemów z trenerem. Trenuję trzy razy w tygodniu indywidualnie i trzy razy w grupie. Niekiedy umawiam się z kolegą na sparingi. Ostatnio mi oko podbił - uśmiecha się były piłkarz Górnika.
Co ciekawe, "Wiśnia" ćwiczy też z jednym zawodnikiem Górnika - Pawłem Strąkiem. - Prezesi zdecydowali, że będę jego trenerem. Współpraca jest na razie bardzo dobra. Treningi na siódmą rano - 60 minut ciągłego biegu. Po południu druga część - interwały, gramy też w siatkonogę. I tak od 1 lipca - zdradza.
Plany związane z MMA mogą trochę przeszkodzić Wiśniewskiemu, który przy okazji przyznał, że od 1 sierpnia może zacząć pracować w Górniku. - Planuję w sierpniu wyjechać na obóz przygotowawczy. Jeżeli podjął bym pracę w Górniku jako skaut, to nie wiadomo, czy prezesi mnie puszczą na siedem dni - zastanawia się 38-latek.
Wiśniewski liczy na to, że jego walki w MMA będą oglądali sympatycy zabrzan. - Całe życie walczyłem. Byli piłkarze, którzy kreowali grę, ale ja zawsze nadrabiałem to fizycznością, walką i charyzmą. To kibice bardziej cenią. Wydaje mi się, że kibiców Górnika nigdy nie zawiodłem. Mam z nimi bardzo dobry kontakt. Myślę, że przyjdą i będą kibicować. Boję się tylko, że jak będą chcieli przyjechać do Mikołowa, gdzie są kibice Ruchu Chorzów, to będzie odwołany mój występ z powodów bezpieczeństwa. Bo chłopcy na pewno się wybiorą - mówi.
- Turniej odbędzie się 28-29 października. Zapraszam przede wszystkim kibiców Górnika i GKS-u Katowice - kończy Wiśniewski.
Co ciekawe, "Wiśnia" ćwiczy też z jednym zawodnikiem Górnika - Pawłem Strąkiem. - Prezesi zdecydowali, że będę jego trenerem. Współpraca jest na razie bardzo dobra. Treningi na siódmą rano - 60 minut ciągłego biegu. Po południu druga część - interwały, gramy też w siatkonogę. I tak od 1 lipca - zdradza.
Plany związane z MMA mogą trochę przeszkodzić Wiśniewskiemu, który przy okazji przyznał, że od 1 sierpnia może zacząć pracować w Górniku. - Planuję w sierpniu wyjechać na obóz przygotowawczy. Jeżeli podjął bym pracę w Górniku jako skaut, to nie wiadomo, czy prezesi mnie puszczą na siedem dni - zastanawia się 38-latek.
Wiśniewski liczy na to, że jego walki w MMA będą oglądali sympatycy zabrzan. - Całe życie walczyłem. Byli piłkarze, którzy kreowali grę, ale ja zawsze nadrabiałem to fizycznością, walką i charyzmą. To kibice bardziej cenią. Wydaje mi się, że kibiców Górnika nigdy nie zawiodłem. Mam z nimi bardzo dobry kontakt. Myślę, że przyjdą i będą kibicować. Boję się tylko, że jak będą chcieli przyjechać do Mikołowa, gdzie są kibice Ruchu Chorzów, to będzie odwołany mój występ z powodów bezpieczeństwa. Bo chłopcy na pewno się wybiorą - mówi.
- Turniej odbędzie się 28-29 października. Zapraszam przede wszystkim kibiców Górnika i GKS-u Katowice - kończy Wiśniewski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów