Iwan przyjechał do Gliwic. Co o transferach sądzi Muszalik?

06.01.2010
Bartosz Iwan w towarzystwie ojca Andrzeja spotkał się wczoraj z działaczami Piasta i uzgodnił warunki kontraktu. - Transferów "z nazwiskami" nigdy za wiele - uważa Mariusz Muszalik.
- Mamy sporo chaosu w środku pomocy. Potrzebujemy kogoś prowadzącego grę. Kimś takim był kiedyś Adam Kompała, ale na innym poziomie ligowym. Miał na to szansę Mariusz Muszalik, ale tej szansy chyba do końca nie wykorzystał - ocenił niedawno prezes Piasta, Jacek Krzyżanowski. Dlatego razem ze swoimi ludźmi zaczął ściągać środkowych pomocników.

Kontrakt podpisał już Mariusz Zganiacz, a nadal trwają negocjacje z GKS-em Katowice w temacie Bartosza Iwana. Co na to "Muszi"? -
Cieszę się, że do zespołu dołączą nowi zawodnicy. Transferów "z nazwiskami" nigdy za wiele. To zwiększy rywalizację w zespole i wyjdzie wszystkim na dobre - uważa, choć może przecież z tego powodu przestać być graczem podstawowym. - Mam swoje ambicje i tanio skóry nie sprzedam. Potrafię walczyć o miejsce w wyjściowym składzie. Jeśli jednak ktoś okaże się ode mnie lepszy, wtedy przyjmę to z pokorą i jakoś się z tym pogodzę - dodaje.

Dodajmy, że Piast nadal negocjuje z GKS-em kwotę wykupy Iwana już w zimowym okienku transferowym. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, to piłkarz najpewniej trafi na stadion przy Okrzei latem. Za darmo.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT / piastgliwice.eu

Przeczytaj również