Ireneusz Jeleń zostanie w Górniku? Robert Demjan za drogi dla zabrzan
30.04.2013
W spotkaniu z Ruchem Jeleń był jednym z najlepszych na boisku. Dochodził do sytuacji strzeleckich, był aktywny, a także zdobył drugą bramkę. Trzeba pamiętać, że po raz kolejny Prejuce'a Nakoulmę oglądali skauci Freiburga. Gdyby "Prezes" w końcu odszedł, były napastnik Auxerre i Lille z pewnością otrzyma ofertę nowego kontraktu.
Niezwykle ważnym zawodnikiem dla Górnika w ostatnich tygodniach jest Oleksandr Szeeluchin, który w trzech kolejnych spotkaniach zagrał na trzech różnych pozycjach. Paradoksalnie, najgorzej wypadł... na tej, na której grywa "od zawsze", czyli na środku obrony w spotkaniu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Z Ruchem Ukrainiec zagrał na lewej stronie defensywny.
- Widać, że nie jest stworzony do gry na boku obrony, ale też nie raził. Na pewno wygrał "korespondencyjny" pojedynek z Marcinem Kikutem z Ruchu. Inna rzecz, że trudne to nie było... - przyznaje Andrzej Iwan, który Wielkie Derby Śląska oglądał ze stadionu przy Roosevelta. - To na pewno głównie środkowy obrońca, czego nie zmienia fakt, że w tych trzech meczach największy błąd popełnił w spotkaniu z "Góralami", kiedy dał się ograć Robertowi Demjanowi - dodaje.
A skoro już jesteśmy przy Demjanie - nie jest tajemnicą, że zabrzanie interesowali się napastnikiem bielszczan, któremu latem kończy się kontrakt z obecnym pracodawcą. "Sport" informuje, że na tego zawodnika Górnika po prostu nie będzie stać.
Niezwykle ważnym zawodnikiem dla Górnika w ostatnich tygodniach jest Oleksandr Szeeluchin, który w trzech kolejnych spotkaniach zagrał na trzech różnych pozycjach. Paradoksalnie, najgorzej wypadł... na tej, na której grywa "od zawsze", czyli na środku obrony w spotkaniu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Z Ruchem Ukrainiec zagrał na lewej stronie defensywny.
- Widać, że nie jest stworzony do gry na boku obrony, ale też nie raził. Na pewno wygrał "korespondencyjny" pojedynek z Marcinem Kikutem z Ruchu. Inna rzecz, że trudne to nie było... - przyznaje Andrzej Iwan, który Wielkie Derby Śląska oglądał ze stadionu przy Roosevelta. - To na pewno głównie środkowy obrońca, czego nie zmienia fakt, że w tych trzech meczach największy błąd popełnił w spotkaniu z "Góralami", kiedy dał się ograć Robertowi Demjanowi - dodaje.
A skoro już jesteśmy przy Demjanie - nie jest tajemnicą, że zabrzanie interesowali się napastnikiem bielszczan, któremu latem kończy się kontrakt z obecnym pracodawcą. "Sport" informuje, że na tego zawodnika Górnika po prostu nie będzie stać.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów