Ireneusz Jeleń: Podpisanie kontraktu z Górnikiem to spełnienie marzeń
28.02.2013
- Podpisanie kontraktu z Górnikiem to dla mnie spełnienie marzeń. Nie będę ukrywał, że od dziecka to mój ulubiony klub. Kibicowałem mu i śledziłem jego losy nawet wtedy, gdy grałem za granicą - przyznał na wstępie Jeleń, który związał się z klubem do końca tego sezonu z opcją przedłużenia umowy.
Nowy zawodnik zabrzan nie będzie jednak brany pod uwagę przy ustalaniu składu na Jagiellonię Białystok. - Cieszymy się z tego transferu, bo Irek wesprze nas w dalszej fazie sezonu. Nie jest tajemnicą, że nie jest brany pod uwagę już teraz. Musi się jeszcze przygotować fizycznie, by móc wystąpić w meczu ligowym. To w jego gestii leży to, jaką formę będzie prezentował - powiedział Bogdan Zając, drugi trener Górnika.
Dlaczego kibice mają prawo liczyć na to, że przygoda z "Trójkolorowymi" będzie dla Jelenia dłuższa - i bardziej owocna w bramki - niż to miało miejsce w Bielsku-Białej? - Gdy podpisywałem kontrakt z Podbeskidziem, byłem po pięciu miesiącach treningów indywidualnych. Nie było takiej możliwości, by trener od przygotowania fizycznego popracował dłużej ze mną, bym miał optymalną formę - tłumaczy zawodnik. - Musiałem od samego początku grać, a jeśli nie ma się za sobą okresu przygotowawczego, to ciężko złapać formę - dodaje.
- Wierzę, że sztab szkoleniowy Górnika pomoże mi w dobrym przygotowaniu się do rundy. Potrzebuję dwóch, trzech, może czterech tygodni solidnych treningów. Po tym okresie będą mógł udowodnić wszystkim tym, którzy mnie skreślili, że jeszcze potrafię grać na wysokim poziomie - przyznał.
Jeleń wybrał Zabrze nie tylko z powodów sentymentalnych. - Nie zdecydowałem się wyjeżdżać ze względów prywatnych. Chcę wspierać tatę, który walczy z chorobą - wyjaśnił. - Trafiłem do klubu, który teraz gra o najwyższe cele. Górnik ma dwa punkty straty do Legii Warszawa, więc śmiało można powiedzieć, że walczy o mistrzostwo Polski. Wierzę, że ten zespół stać na wygranie ligi. Ja chcę w tym pomóc - zadeklarował.
Jeleń nie mógł zbyt długo odpowiadać na pytania dziennikarzy, ponieważ... musiał biec na kolejne zajęcia. Jak widać, zawodnik od pierwszego dnia w nowym klubie zamierza solidnie pracować nad powrotem do formy. W Zabrzu będzie grał z numerem "30".
Nowy zawodnik zabrzan nie będzie jednak brany pod uwagę przy ustalaniu składu na Jagiellonię Białystok. - Cieszymy się z tego transferu, bo Irek wesprze nas w dalszej fazie sezonu. Nie jest tajemnicą, że nie jest brany pod uwagę już teraz. Musi się jeszcze przygotować fizycznie, by móc wystąpić w meczu ligowym. To w jego gestii leży to, jaką formę będzie prezentował - powiedział Bogdan Zając, drugi trener Górnika.
Dlaczego kibice mają prawo liczyć na to, że przygoda z "Trójkolorowymi" będzie dla Jelenia dłuższa - i bardziej owocna w bramki - niż to miało miejsce w Bielsku-Białej? - Gdy podpisywałem kontrakt z Podbeskidziem, byłem po pięciu miesiącach treningów indywidualnych. Nie było takiej możliwości, by trener od przygotowania fizycznego popracował dłużej ze mną, bym miał optymalną formę - tłumaczy zawodnik. - Musiałem od samego początku grać, a jeśli nie ma się za sobą okresu przygotowawczego, to ciężko złapać formę - dodaje.
- Wierzę, że sztab szkoleniowy Górnika pomoże mi w dobrym przygotowaniu się do rundy. Potrzebuję dwóch, trzech, może czterech tygodni solidnych treningów. Po tym okresie będą mógł udowodnić wszystkim tym, którzy mnie skreślili, że jeszcze potrafię grać na wysokim poziomie - przyznał.
Jeleń wybrał Zabrze nie tylko z powodów sentymentalnych. - Nie zdecydowałem się wyjeżdżać ze względów prywatnych. Chcę wspierać tatę, który walczy z chorobą - wyjaśnił. - Trafiłem do klubu, który teraz gra o najwyższe cele. Górnik ma dwa punkty straty do Legii Warszawa, więc śmiało można powiedzieć, że walczy o mistrzostwo Polski. Wierzę, że ten zespół stać na wygranie ligi. Ja chcę w tym pomóc - zadeklarował.
Jeleń nie mógł zbyt długo odpowiadać na pytania dziennikarzy, ponieważ... musiał biec na kolejne zajęcia. Jak widać, zawodnik od pierwszego dnia w nowym klubie zamierza solidnie pracować nad powrotem do formy. W Zabrzu będzie grał z numerem "30".
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów