Iraklis - Częstochowa 3-1
14.01.2009
Iraklis przystąpił do spotkania będąc już pewnym awansu do kolejnej fazy pucharu. Częstochowianie przystąpili do potyczki bez kontuzjowanego Smilena Mlyakowa. Co gorsza, rozpoczęli spotkanie bojaźliwie. Sporo zepsutych zagrywek i błędów w przyjęciu, pozwoliły Iraklisowi odskoczyć na pięć punktów i ta przewaga utrzymywała się aż do drugiej przerwy technicznej. Po niej goście rozpoczęli odrabianie strat. Skutecznymi akcjami popisywał się Bartman. Na zagrywkę wszedł Wierzbowski po chwili zaserwował asa. To pozwoliło podopiecznym Radosława Panasa zniwelować straty do jednego "oczka", Niestety w kluczowej akcji seta zablokowany został Bartman, a po chwili Tischner skuteczną kiwką zakończył pierwszą partię.
W kolejnej odsłonie częstochowianie nie popełnili już błędu z początku spotkania i na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc trzema punktami. Jakby tego było mało, rozegrał się w końcu zastępujący Mlyakowa, Janeczek. Sprytnymi zagraniami w ataku zdobywał kolejne punkty. Pod koniec seta ponownie tylko na zagrywkę pojawił się Wierzbowski i zaserwował kolejnego asa. AZS wygrał pewnie tego seta i wyrównał stan meczu.
Podrażnieni gospodarze nie dali żadnych szans częstochowianom w kolejnej partii. Świetnie spisywał się na środku siatki Smaragdis, który nie tylko kończył kolejne ataki, ale także dobrze spisywał się w bloku. Swoją klasę potwierdził także Nilsson. W czwartej części widowiska Grecy także nadawali ton wydarzeniom na boisku. Straty AZS-u nie były jednak spore i można było mieć nadzieję na wyrównaną walkę w końcówce. Doświadczeni siatkarze Iraklisu nie dali sobie jednak wyrwać z rąk zwycięstwa, choć przy stanie 24-23 dla nich Bartman minimalnie chybił zagrywką.
[b]
Iraklis Saloniki - Domex Tytan AZS Częstochowa 3-1 (25-22, 18-25, 25-17, 25-23)
Iraklis: [/b]Tischer, Konstantinow, Akhrem, Smaragdis, Kravarik, Nilsson, Denison (libero), Koulieris, Charitonidis.
Trener Kostas Arseniadis.[b]
Częstochowa [/b]Stelmach, Bartman, Gradowski, Nowakowski, Wrona, Janeczek, Zatorski (libero) oraz Drzyzga, Wierzbowski, Gunia, Wiśniewski.
Trener Radosław Panas.[b][/b]
W kolejnej odsłonie częstochowianie nie popełnili już błędu z początku spotkania i na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc trzema punktami. Jakby tego było mało, rozegrał się w końcu zastępujący Mlyakowa, Janeczek. Sprytnymi zagraniami w ataku zdobywał kolejne punkty. Pod koniec seta ponownie tylko na zagrywkę pojawił się Wierzbowski i zaserwował kolejnego asa. AZS wygrał pewnie tego seta i wyrównał stan meczu.
Podrażnieni gospodarze nie dali żadnych szans częstochowianom w kolejnej partii. Świetnie spisywał się na środku siatki Smaragdis, który nie tylko kończył kolejne ataki, ale także dobrze spisywał się w bloku. Swoją klasę potwierdził także Nilsson. W czwartej części widowiska Grecy także nadawali ton wydarzeniom na boisku. Straty AZS-u nie były jednak spore i można było mieć nadzieję na wyrównaną walkę w końcówce. Doświadczeni siatkarze Iraklisu nie dali sobie jednak wyrwać z rąk zwycięstwa, choć przy stanie 24-23 dla nich Bartman minimalnie chybił zagrywką.
[b]
Iraklis Saloniki - Domex Tytan AZS Częstochowa 3-1 (25-22, 18-25, 25-17, 25-23)
Iraklis: [/b]Tischer, Konstantinow, Akhrem, Smaragdis, Kravarik, Nilsson, Denison (libero), Koulieris, Charitonidis.
Trener Kostas Arseniadis.[b]
Częstochowa [/b]Stelmach, Bartman, Gradowski, Nowakowski, Wrona, Janeczek, Zatorski (libero) oraz Drzyzga, Wierzbowski, Gunia, Wiśniewski.
Trener Radosław Panas.[b][/b]
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia