Intensywna końcówka roku piłkarza Górnika Zabrze

03.01.2012
Michał Jonczyk nie miał wiele czasu w ostatnich dniach 2011 roku. Urlop rozpoczynał w Piotrkowie Trybunalskim, kontynuował w Krakowie i Oświęcimiu, a kończył... znów w Piotrkowie.
- W trakcie świąt byłem w rodzinnym Piotrkowie Trybunalskim, natomiast między świętami spędzałem czas u znajomych w Krakowie - opowiada autor zwycięskiej bramki w wyjazdowym spotkaniu z  Wisłą. - Na Sylwestra byłem w Oświęcimiu u kolegi z Cracovii. On ma tam dom i tam właśnie bawiliśmy się w gronie kilkunastu osób. A wcześniej byłem na weselu Gabriela Nowaka. Był też na nim Marcin Wodecki, kolega Gabrysia. Ostatnie dni urlopu jestem w Piotrkowie Trybunalskim. W czwartek wieczorem wracam na Śląsk i do roboty… - uśmiecha się piłkarz.

Trzeba jednak podkreślić, że Jonczyk nie zaniedbywał piłkarskich obowiązków. Trenował m.in. z Tomaszem Ostalczykiem, swoim kuzynem, grającym we Flocie Świnoujście - Z Tomkiem trenowaliśmy w Łodzi w jednej ze szkół, gdzie można było poćwiczyć na sali. Była gra w piłkę, no i siatkonoga. Teraz chciałbym z zespołem dobrze przepracować okres przygotowawczy, żeby obyło się bez kontuzji. Z kolanem wszystko już w porządku i pozostaje mi walka o miejsce w składzie - kończy wychowanek Piotrcovii Piotrków Trybunalski.
źródło: gornikzabrze.pl

Przeczytaj również