Imponująca seria Lecha. "Rzut karny dla Górnika był kontrowersyjny"

10.03.2013
- Wydaje mi się, że rzut karny dla Górnika był kontrowersyjny. Gospodarze go nie wykorzystali i to my zdobywamy trzy punkty - ocenił Bartosz Ślusarski, który dzisiaj przy Roosevelta grał tylko 45 minut.
Dla poznaniaków było to siódme z rzędu zwycięstwo na wyjeździe. Na 10 spotkań granych poza Poznaniem, piłkarze Mariusza Rumaka wygrali aż dziewięć. - Kolejny mecz na wyjeździe wygrany, w dodatku znowu na zero "z tyłu". Nie chcę już mówić, czy w szczęśliwy sposób, czy nie, ale taki stosunek zwycięstw poza własnym boiskiem, to trudno tu mówić o szczęściu - przyznał Bartosz Ślusarski, napastnik gości.

Trzy punkty Lechowi zapewnił Hubert Wołąkiewicz, który wykorzystał rzut karny, podyktowany za zagranie ręką Seweryna Gancarczyka. Snajper zespołu z Poznania już wtedy na boisku nie przebywał - w przerwie zmienił go Łukasz Teodorczyk. Również spore dyskusje wywołała decyzja o rzucie karnym dla Górnika, którego ostatecznie nie wykorzystał Prejuce Nakoulma. O tej decyzji Ślusarski chętniej się wypowiadał...

- Wydaje mi się, że rzut karny dla Górnika był kontrowersyjny. Gospodarze go nie wykorzystali i to my zdobywamy trzy punkty - powiedział napastnik.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również