"Im bliżej będzie zakończenia umowy, tym wyżej będziemy mierzyć"
17.10.2012
Przedwczoraj został wybrany wykonawca tyskiego stadionu. Co dalej? - Postępowanie przetargowe zostało zakończone. Po otwarciu kopert z ofertami, które nastąpiło w piątek 28 września Komisja Przetargowa miała czas na sprawdzenie propozycji pod względem formalnym. 15 października ten etap został zakończny i usłyszeliśmy oficjalnie, że najkorzystniejsza oferta złożona przez Mostostal Warszawa SA. odpowiada wszystkim warunkom i wymaganiom określonym w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia. W tej chwili jesteśmy na etapie czekania, bo w ciągu 10 dni firma, która przegrała rywalizację, zgodnie z ustawą Prawo Zamówień Publicznych, może się odwołać. Odliczamy więc dni i jeżeli odwołanie nie nastąpi to jeszcze przed końcem października będziemy mogli podpisać umowę z wykonawcą inwestycji - informuje Alina Sowa, prezes spółki Tyski Sport.
Jakie będą następne etapy? - Najważniejszy będzie pierwszy etap, czyli przeprojektowanie dokumentacji. Chodzi głównie o usunięcie z planów podziemnych parkingów, których wysoki koszt spowodował poprzednie problemy ze znalezieniem wykonawcy. Teoretycznie wykonawca ma na to osiem miesięcy, ale będziemy sugerować, żeby razem z pracami nad zmianami w projekcie zaczął już roboty ziemne, czyli dokonał "wbicia łopaty" - dodaje.
Sowa nie ukrywa, że wraz ze wzrostem stadionu, będą wzrastały ambicje w Tychach. - Cieszę się, że nasi piłkarze dobrze radzą sobie w I lidze, ale chciałabym, żeby ich mecze jak najszybciej odbywały się w Tychach. Nasi zawodnicy byli już co prawda wyżej, ale miejsce w środku tabeli, które obecnie zajmują, też nas satysfakcjonuje. Ten pierwszy rok poświęcamy bowiem na okrzepnięcie, a im bliżej będzie ukończenia budowy stadionu, na co wykonawca ma 30 miesięcy, tym wyżej będziemy mierzyć - kończy prezes spółki Tyski Sport.
Jakie będą następne etapy? - Najważniejszy będzie pierwszy etap, czyli przeprojektowanie dokumentacji. Chodzi głównie o usunięcie z planów podziemnych parkingów, których wysoki koszt spowodował poprzednie problemy ze znalezieniem wykonawcy. Teoretycznie wykonawca ma na to osiem miesięcy, ale będziemy sugerować, żeby razem z pracami nad zmianami w projekcie zaczął już roboty ziemne, czyli dokonał "wbicia łopaty" - dodaje.
Sowa nie ukrywa, że wraz ze wzrostem stadionu, będą wzrastały ambicje w Tychach. - Cieszę się, że nasi piłkarze dobrze radzą sobie w I lidze, ale chciałabym, żeby ich mecze jak najszybciej odbywały się w Tychach. Nasi zawodnicy byli już co prawda wyżej, ale miejsce w środku tabeli, które obecnie zajmują, też nas satysfakcjonuje. Ten pierwszy rok poświęcamy bowiem na okrzepnięcie, a im bliżej będzie ukończenia budowy stadionu, na co wykonawca ma 30 miesięcy, tym wyżej będziemy mierzyć - kończy prezes spółki Tyski Sport.
Polecane
I liga