Ikona chorzowskiego klubu: Jest mi bardzo przykro

16.04.2012
Gerard Cieślik jest zawiedziony po tym, co chuligani obu klubów zafundowali postronnym widzom podczas niedzielnych Wielkich Derbów Śląska między Ruchem Chorzów, a Górnikiem Zabrze.
- Jest mi bardzo przykro, że o moim ukochanym klubie, po ostatnim meczu mówi się nie w kontekście wydarzeń na boisku, a chuligańskich wybryków - mówi pan Gerard.

Były zawodnik "Niebieskich" zdecydowanie skrytykował tych ludzi, który zniszczyli piłkarskie święto w dniu wczorajszym. - Drużyna świetnie sobie radzi i ma szansę wiele osiągnąć w tym sezonie, ale jak ma to zrobić, skoro grupka pseudokibiców doprowadza do przerwania meczu. Ci ludzie nie są prawdziwymi sympatykami Ruchu i nie zależy im na sportowych sukcesach - zaznacza legenda klubu z Cichej.

- Mam nadzieję, że poniosą konsekwencje swojego zachowania i zostaną objęci zakazem stadionowym. Chcę też dodać, że prawdziwi kibice Ruchu, to osoby, które wspierają swój klub, utożsamiają się z nim i nie narażają go na utratę dobrego imienia i niepotrzebne koszty - kończy Gerard Cieślik.
źródło: SportSlaski.pl/ ruchchorzow.com.pl

Przeczytaj również