Grzegorz Mielcarski: Może pomyliliśmy się w kwestii Zachary?

08.10.2013
- Może po prostu się pomyliliśmy, mówiąc, że Mateusz Zachara nie radzi sobie z grą w polu karnym? - zastanawia się Grzegorz Mielcarski, były napastnik Górnika Zabrze i ekspert Canal +.
O Zacharze zrobiło się naprawdę głośno po ostatnim meczu w Szczecinie. Napastnik odpowiedział nim na słowa krytyki m.in. Mielcarskiego, który niedawno stwierdził, że Górnik nie ma rasowego atakującego. - Z Zacharą jest tak, że z jednej strony trudno jednoznacznie wskazać 2-3 elementy gry, w których jest bardzo mocny i które charakteryzują jego grę. Z drugiej nie wskazałbym żadnego, w którym sobie nie radzi. Dobrze trzyma się na nogach, nie jest surowy technicznie, potrafi zagrać na jeden kontakt z rywalem na plecach, gra zespołowo, ma zdrowie, trochę brakuje mu wzrostu. Może się pomyliliśmy, że nie potrafi sobie radzić w polu karnym? - zastanawia się.

Jak Mielcarski ocenia fakt, że Górnik tak dobry mecz zagrał bez udziału Prejuce'a Nakoulmy? - Krzywdzące są opinie, że ta drużyna to Nakoulma i cała reszta. Tak nie jest. To dziś świetnie funkcjonująca "maszynka". Nakoulma to jest piłkarz pełną gębą. Potrafi zrobić na boisku rzeczy, których wielu nawet nie spróbuje. Czasami wręcz demoluje rywali, ale razi mnie jego niechlujstwo w polu karnym. Raz zagra genialnie, innym razem zepsuje prostą piłkę, wybierze złe rozwiązanie, strzeli panu Bogu w okno. Dzięki jego klasie Górnik na pewno 3-4 mecze jesienią wygrał, ale przez to niechlujstwo nie wygrał trzech innych. Gdyby wykorzystał 30 procent rezerw, które posiada, od dawna grałby na Zachodzie - twierdzi były gracz FC Porto.

Mielcarskiemu byłoby tylko żal, gdyby Górnik znów miał się posypać. Najdalej w perspektywie roku odejdą Nakoulma a może też i Paweł Olkowski. - Też tak może być, choć byłaby to wielka szkoda, bo jest to dziś w Zabrzu produkt wysokiej jakości, który aż żal osłabiać w perspektywie nowego stadionu. Widziałem mecz Wisły z Legią. Przeciętny, ale z taką otoczką, że przechodziły ciarki. Tymczasem zabrzanie grają świetną piłkę przy pustych trybunach. Szkoda - kończy Grzegorz Mielcarski.
źródło: Sport

Przeczytaj również