Grzegorz Goncerz: Górnik Zabrze to nie jest klub, któremu się odmawia

15.12.2009
Gdzie zagra na wiosnę Grzegorz Goncerz? W kontekście skrzydłowego, który 2009 rok spędził na wypożyczeniu z Ruchu Chorzów do GKS-u Katowice, padają nazwy trzech śląskich firm.
Planowane na jutro rozmowy zarządu GKS-u Katowice z Adamem Nawałką urastają do rangi niezwykle ważnego wydarzenia. Ważyć nie będą się przecież tylko losy szkoleniowca, ale również sporej liczby zawodników GieKSy, którzy nie ukrywają, że nowa umowa Nawałki stanowi warunek dla ich pozostania na Bukowej. Jeśli 52-letni fachowiec swej przygody z katowiczanami nie przedłuży, to bardzo prawdopodobne, że przeniesie się do Zabrza.

Wtedy posiłki z Katowic nie ograniczyłyby się do samego trenera. Na transferowej giełdzie już pojawiło się m.in. nazwisko Grzegorza Goncerza. - Pogłoski łączące mnie z zabrzanami bardzo mi schlebiają, ale o wszystkim dowiedziałem się z mediów - zastrzega 21-latek. - Górnik to klub, któremu się nie odmawia. Z drugiej strony, zdaję sobie sprawę, że tacy piłkarze jak Damian Gorawski czy Robert Szczot, z którymi miałbym na Roosevelta konkurować o miejsce w składzie, to dużo wyższa półka niż ja - podkreśla "Gonzo". Inna sprawa, że ostatnie miesiące tej tezy nie potwierdzają. Goncerz błyszczał, a duet z Zabrza częściej był krytykowany niż chwalony.

Niejako w tle znajduje się chorzowski Ruch. Szanse na to, że Goncerz wróci na Cichą, coraz bardziej maleją, ale i takiego scenariusza do końca nie można wykluczyć. Na dniach ma dojść do spotkania działaczy "Niebieskich" z władzami GieKSy, które myślą o definitywnym transferze skrzydłowego. - Dla mnie najważniejsze jest to, by przed świętami mieć już klarowną sytuację - tłumaczy sam zainteresowany. Na razie jednak nie wiadomo nic...
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również