Grzegorz Bonin: To dobrze, że ŁKS Łódź... ostatnio wygrał

20.05.2010
Nadal łudzi się, że wystąpi jutro w Łodzi, ale szanse są iluzoryczne. Grzegorz Bonin narzeka na ból Achillesa. Górnik prawie na pewno będzie musiał sobie radzić w Łodzi bez skrzydłowego.
Bonin przed pierwszym gwizdkiem jest optymistą, choć oba zasłużone kluby wygrały mecze w ostatniej kolejce. - Gdyby ŁKS przegrał, to pewnie dziś nawet "na papierze" nie miałby już większych szans na awans, ale ja uważam, że dobrze się stało, że... wygrał. Chcąc pozostać w grze, musi walczyć o wygraną i zaatakować. Dla nas to dobry scenariusz - przekonuje "Boniek".

Jak pokazują statystyki, Górnik w miarę upływu sezonu zaczyna dystansować grupę pościgową, w czym duża zasługa przygotowania fizycznego. - O ile w pierwszych połowach jeszcze zespoły dotrzymują nam kroku, to im dłużej trwa mecz, tym nasza przewaga rośnie. Pomijam tylko ten nieszczęsny mecz z Sandecją - dodaje Bonin.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również