Grzegorz Bonin: Teraz w Zabrzu jest dobrze...

12.01.2013
Wspomnienia Grzegorza Bonina z pobytu w Zabrzu są słodko-gorzkie. Z jednej strony piłkarzowi bowiem podoba się na Roosevelta, ale z drugiej - zawodnik zaliczył pamiętny spadek z Górnikiem. Teraz piłkarz marzy o sukcesie z drużyną "Trójkolorowych".
Spadek Górnika z Ekstraklasy do tej pory "siedzi" Boninowi w głowie. - Do klubu wszedł wtedy duży sponsor, zapowiadano walkę o europejskie puchary i miało być ładnie, pięknie... a coś nie grało i po paru meczach spadliśmy na dół tabeli. Później było nam trudno się wygrzebać z tego dna i spadliśmy. Teraz w Zabrzu jest dobrze, więc mam nadzieję, że pomogę temu klubowi osiągnąć coś więcej... - wyraża swoje nadzieje piłkarz.

Zawodnik do Zabrza trafił ze Szczecina, gdzie zagrał w jedynie pięciu spotkaniach Pogoni. Pomocnik nie ukrywa, że w Górniku chce się odbudować, a pomocna w tym procesie może być osoba trenera Nawałki. - Mam nadzieję, że trener  "wyciśnie" ze mnie to, co najlepsze - uśmiecha się piłkarz.

- Czeka nas okres przygotowawczy, sporo pracy... I tak, jak się mówi: najpierw muszą być ciężkie nogi, aby później było lżej na boisku.  Czeka nas więc zgrupowanie w Grodzisku, w którym popracujemy nad przygotowaniem fizycznym, a później będzie Turcja. Nie ukrywam, że nieco bardziej czekam na to drugie zgrupowanie, bo tam będzie więcej piłki. Ale z drugiej strony tam też nie będzie łatwo. Ważne jest jednak to, abyśmy dobrze "naładowali" te akumulatory.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również