Grzegorz Bonin przyjeżdża do Zabrza. "Czeka nas szalenie trudne zadanie"
18.08.2014
W poprzedniej kolejce Górnik Łęczna efektownie rozprawił się z Zawiszą Bydgoszcz, wygrywając 5-2. Bohaterem tego spotkania był strzelec dwóch goli - Grzegorz Bonin, który wyraźnie odżył w nowym klubie. - I liga, więc każdy myślał, że robię krok w tył. Ale potem okazało się, że szybko wróciłem na właściwe tory - mówi. Z zaplecza udało się jednak awansować do ekstraklasy, gdzie drużynie Bonina idzie całkiem przyzwoicie.
W sobotę ekipę z Łęcznej czekać będzie jednak ciężkie zadanie - pojedynek z bardzo dobrze dysponowanym Górnikiem Zabrze. Na Boninie nie tylko pozycja w tabeli "Trójkolorowych" robi wrażenie. - Miejsce jak miejsce, ale tutaj chodzi o dobrą grę zabrzan, o to, jak fajnie poukładana jest drużyna. Górnik z Zabrza dobrze wygląda pod względem piłkarskim, jak również motorycznym. Zresztą jak co roku o tej porze, rundy jesienne ostatnio było bardzo udane dla Górnika. Ale to dopiero początek sezonu, więc poczekajmy z ogólniejszymi ocenami. Naprawdę, czeka nas szalenie trudne zadanie w Zabrzu - podkreśla.
Bonin spędził w Zabrzu łącznie trzy i pół roku. Będzie więc okazja, by spotkać się ze znajomymi. - Na pewno są to fajne wspomnienia, chociaż sportowo wyglądało to różnie, jeśli chodzi o klub. Po moim przyjściu był spadek, ale szybko się podnieśliśmy i wróciliśmy w dobrym stylu do ekstraklasy. Cieszę się, że spędziłem te 3 i pół roku w tak fajnym klubie. Szkoda tylko, że nasz sobotni mecz nie odbędzie się na nowym stadionie Górnika. Wówczas przyszłoby dużo więcej kibiców. Teraz jest ich tylko trzy tysiące. Tak więc, do zobaczenia w sobotę! - kończy zawodnik.
W sobotę ekipę z Łęcznej czekać będzie jednak ciężkie zadanie - pojedynek z bardzo dobrze dysponowanym Górnikiem Zabrze. Na Boninie nie tylko pozycja w tabeli "Trójkolorowych" robi wrażenie. - Miejsce jak miejsce, ale tutaj chodzi o dobrą grę zabrzan, o to, jak fajnie poukładana jest drużyna. Górnik z Zabrza dobrze wygląda pod względem piłkarskim, jak również motorycznym. Zresztą jak co roku o tej porze, rundy jesienne ostatnio było bardzo udane dla Górnika. Ale to dopiero początek sezonu, więc poczekajmy z ogólniejszymi ocenami. Naprawdę, czeka nas szalenie trudne zadanie w Zabrzu - podkreśla.
Bonin spędził w Zabrzu łącznie trzy i pół roku. Będzie więc okazja, by spotkać się ze znajomymi. - Na pewno są to fajne wspomnienia, chociaż sportowo wyglądało to różnie, jeśli chodzi o klub. Po moim przyjściu był spadek, ale szybko się podnieśliśmy i wróciliśmy w dobrym stylu do ekstraklasy. Cieszę się, że spędziłem te 3 i pół roku w tak fajnym klubie. Szkoda tylko, że nasz sobotni mecz nie odbędzie się na nowym stadionie Górnika. Wówczas przyszłoby dużo więcej kibiców. Teraz jest ich tylko trzy tysiące. Tak więc, do zobaczenia w sobotę! - kończy zawodnik.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów