Grzegorz Bonin prowadzi do zwycięstwa. "Jeszcze trzeba popracować"

16.08.2010
Grzegorz Bonin zbiera wysokie noty w obecnych rozgrywkach. W sobotę poprowadził zabrzan do pierwszego zwycięstwa w sezonie. - Forma jest niezła, ale do zadowolenia daleka droga - mówi.
Zabrzanie nie byli faworytami w spotkaniu z Zagłębiem Lubin, jednak dzięki konsekwentnej grze udało się wywieźć z trudnego terenu trzy punkty. - Ciągle w naszej grze dużo jest do poprawy, ale najważniejsze, że mecz wygrany - cieszy się Grzegorz Bonin, który asystował przy drugiej bramce dla zabrzan. - Początkowo bardzo dobrze graliśmy z pierwszej piłki, później Adrian za bardzo mnie wyrzucił i wydawało się, że nic z tego nie będzie. Na szczęście skończyło się dla nas dobrze. Wyszła fajna, szybka kontra - opisuje sytuację z drugiej połowy.

Bonin był jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym, zawodnikiem Górnika w sobotnim spotkaniu. Dobre noty zbierał również za mecz inauguracyjny z Polonią Warszawa. - Forma jest niezła, ale do zadowolenia jeszcze droga jest daleka. Jeszcze trzeba trochę popracować - mówi. Były piłkarz Korony Kielce chwali sobie grę na jednej flance z prawym obrońcą, Michałem Bembnem. - To jest bardzo dobry, doświadczony zawodnik, który już długo gra w piłkę. Nasza współpraca układa się bardzo dobrze - cieszy się.

Górnik wygrał w Lubinie po raz pierwszy od 16 lat. Teraz 14-krotny mistrz Polski jedzie do Gdyni. Ligowego spotkania na terenie Arki również nie wygrał od dłuższego czasu. - Statystyki są po to, aby je łamać. Miejmy nadzieję, że z Gdyni również wywieziemy trzy punkty. To ciężki teren, Arka gra niezłą piłkę. W dodatku będziemy grać na sztucznej nawierzchni. Myślę, że tu może paść każdy wynik - uważa Bonin.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również