Gracz Zagłębia przed meczem z Tychami: Punkt nas nie interesuje
30.03.2012
Matusiak jest jednym ze znaczących wzmocnień zespołu z Sosnowca, które ma pomóc w utrzymaniu Zagłębia w II lidze. Były gracz Podbeskidzia Bielsko-Biała i Polonii Bytom z racji gry w wyższych ligach nie wie za wiele o dzisiejszym rywalu. I... wcale tego nie potrzebuje. - Nie znam tej drużyny, ciężko mi o niej cokolwiek powiedzieć. Trener na pewno nam nakreśli sylwetki poszczególnych graczy. Ale my się nie mamy skupiać na nich. To my mamy wiedzieć, o co gramy i jak mamy to robić - podkreśla defensywny pomocnik.
W pierwszych wiosennych spotkaniach optymizmem nad Stadionem Ludowym wcale jednak nie powiało. - Na pewno jest rozczarowanie, że zdobyliśmy tylko jeden punkt. O ile remis z Chrobrym Głogów na wyjeździe można jeszcze uznać za jakiś mały sukces, to porażka z Rakowem Częstochowa na własnym boisku na pewno była bolesna - nie ukrywa Matusiak.
Te wyniki sprawiają. że zawodnicy Jerzego Wyrobka nadal zajmują ostatnie miejsce w II-ligowej tabeli. - Dlatego w naszej sytuacji nie interesuje nas jeden punkt z GKS-em Tychy. Gramy o całą pulę. Zwłaszcza, że nie jedziemy na boisko lidera, ale na neutralny teren do Jaworzna. Na tabelę przed tym meczem nie ma co patrzeć. W ogóle, przed wiosną powiedzieliśmy sobie, że nie ma co na nią patrzeć. Nie jesteśmy na straconej pozycji - zapewnia pomocnik sosnowiczan.
Spotkanie GKS-u Tychy z Zagłębiem Sosnowiec zainauguruje dziś o 15:00 II-ligową kolejkę. W 23. serii gier niezwykle ważne spotkanie czeka też inny nasz zespół walczący o utrzymanie. Energetyk ROW Rybnik zmierzy się w niedzielę o 11:00 z Turem Turek. Oba zespoły mają po 23 punkty i są tuż nad strefą spadkową. Zwycięstwo pozwoliłoby na trochę oddechu. Zagłębiu i Energetykowi może pomóc w sobotę Raków Częstochowa. Zawodnicy Jerzego Brzęczka, którzy sami wciąż nie mogą być pewni utrzymania, zagrają z trzecią od końca drużyną ligi - Nielbą Wągrowiec. Na dole może się więc sporo zdarzyć...
W pierwszych wiosennych spotkaniach optymizmem nad Stadionem Ludowym wcale jednak nie powiało. - Na pewno jest rozczarowanie, że zdobyliśmy tylko jeden punkt. O ile remis z Chrobrym Głogów na wyjeździe można jeszcze uznać za jakiś mały sukces, to porażka z Rakowem Częstochowa na własnym boisku na pewno była bolesna - nie ukrywa Matusiak.
Te wyniki sprawiają. że zawodnicy Jerzego Wyrobka nadal zajmują ostatnie miejsce w II-ligowej tabeli. - Dlatego w naszej sytuacji nie interesuje nas jeden punkt z GKS-em Tychy. Gramy o całą pulę. Zwłaszcza, że nie jedziemy na boisko lidera, ale na neutralny teren do Jaworzna. Na tabelę przed tym meczem nie ma co patrzeć. W ogóle, przed wiosną powiedzieliśmy sobie, że nie ma co na nią patrzeć. Nie jesteśmy na straconej pozycji - zapewnia pomocnik sosnowiczan.
Spotkanie GKS-u Tychy z Zagłębiem Sosnowiec zainauguruje dziś o 15:00 II-ligową kolejkę. W 23. serii gier niezwykle ważne spotkanie czeka też inny nasz zespół walczący o utrzymanie. Energetyk ROW Rybnik zmierzy się w niedzielę o 11:00 z Turem Turek. Oba zespoły mają po 23 punkty i są tuż nad strefą spadkową. Zwycięstwo pozwoliłoby na trochę oddechu. Zagłębiu i Energetykowi może pomóc w sobotę Raków Częstochowa. Zawodnicy Jerzego Brzęczka, którzy sami wciąż nie mogą być pewni utrzymania, zagrają z trzecią od końca drużyną ligi - Nielbą Wągrowiec. Na dole może się więc sporo zdarzyć...
Polecane
II liga