Gracz tyszan zimową przerwę chce poświęcić... pisaniu pracy dyplomowej
22.11.2012
Mańka ma za sobą udaną rundę jesienną, choć wiosną na II-ligowych boiskach wcale tak różowo nie było. - Z wielkimi problemami przebijałem się do pierwszego składu. "Incydent" w Wągrowcu, gdy wszedłem w 87. minucie, a w ostatnich sekundach zapewniłem zwycięstwo 3-2, dodał mi pewności siebie. W końcówce sezonu wywalczyłem sobie już miejsce w jedenastce, ale najważniejsze, że utrzymałem je po letniej przerwie w rozgrywkach - przyznaje.
Mańka zagrał prawie we wszystkich I-ligowych spotkaniach. - Gdyby nie to, że sędzia w Bydgoszczy się pomylił, odgwizdując faul i usuwając mnie z boiska, a Wydział Dyscypliny, dopiero po meczu, w którym pauzowałem odwołał mi czerwoną kartkę, miałbym na koncie 17 spotkań. Mam 16 i... mały niedosyt - mówi. Jego grę obserwowali działacze Górnika Zabrze, z którego jest wypożyczony do I ligi. - Ale na razie się nie odezwali. Nie myślę o tym, czego nie ma.
Zimę Mańka chce poświęcić studiom - Skończyłem trzeci rok i przede mną pisanie pracy dyplomowej. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, w styczniu albo w lutym zostanę inżynierem zarządzania i produkcji. Zimową przerwę w treningach mam już więc zaplanowaną - kończy.
Mańka zagrał prawie we wszystkich I-ligowych spotkaniach. - Gdyby nie to, że sędzia w Bydgoszczy się pomylił, odgwizdując faul i usuwając mnie z boiska, a Wydział Dyscypliny, dopiero po meczu, w którym pauzowałem odwołał mi czerwoną kartkę, miałbym na koncie 17 spotkań. Mam 16 i... mały niedosyt - mówi. Jego grę obserwowali działacze Górnika Zabrze, z którego jest wypożyczony do I ligi. - Ale na razie się nie odezwali. Nie myślę o tym, czego nie ma.
Zimę Mańka chce poświęcić studiom - Skończyłem trzeci rok i przede mną pisanie pracy dyplomowej. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, w styczniu albo w lutym zostanę inżynierem zarządzania i produkcji. Zimową przerwę w treningach mam już więc zaplanowaną - kończy.
Polecane
I liga