Gracz Górnika o zawodnikach Legii: Było u nich trochę aktorstwa
17.09.2012
Piłkarze ze stolicy chętnie leżeli na murawie i urywali cenne sekundy, bo już od początku meczu wynik był dla nich korzystny. Wszystko przez fatalny kiks Łukasza Skorupskiego. - Nie wiem, czy to słońce Łukasza oślepiło, czy popełnił błąd techniczny. Szkoda, ale taka jest piłka. Łukasz otrzyma w szatni pełne wsparcie i w następnych meczach będzie pewnym punktem zespołu - przekonuje Bartosz Iwan.
- Pierwsza połowa meczu była niezła, zabrakło tylko kropki nad "i", czyli bramki. Szkoda oczywiście tego straconego gola... Po przerwie wyszliśmy z nastawieniem, że nie mamy nic do stracenia. Zostało 45 minut i trzeba było zostawić na boisku całe serce. Tak zrobiliśmy i szczęście nam dopisało. Po tym jak Legia ponownie wyszła na prowadzenie, nie zwątpiliśmy. Kiedy udało się wyrównać, wierzyłem, że jeszcze przechylimy szalę zwycięstwa na naszą korzyść - przyznaje pomocnik zabrzan.
- Pierwsza połowa meczu była niezła, zabrakło tylko kropki nad "i", czyli bramki. Szkoda oczywiście tego straconego gola... Po przerwie wyszliśmy z nastawieniem, że nie mamy nic do stracenia. Zostało 45 minut i trzeba było zostawić na boisku całe serce. Tak zrobiliśmy i szczęście nam dopisało. Po tym jak Legia ponownie wyszła na prowadzenie, nie zwątpiliśmy. Kiedy udało się wyrównać, wierzyłem, że jeszcze przechylimy szalę zwycięstwa na naszą korzyść - przyznaje pomocnik zabrzan.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów