Gracz GKS-u Tychy: Mamy już powód do niepokoju

26.08.2012
Coraz gorzej w I lidze radzi sobie zespół Piotra Mandrysza. Wczoraj tyszanie przegrali w Świnoujściu i zajmują bardzo niskie, bo przedostatnie miejsce w tabeli na zapleczu T-Mobile ekstraklasy.
W sobotę beniaminek długo bronił się w Świnoujściu, ale nie wywiózł z boiska lidera ani jednego punktu. - Myślę, że mamy już powód do niepokoju, bo po czterech kolejkach nasza sytuacja w tabeli jest bardzo nieciekawa. W dodatku nie jesteśmy w stanie strzelić żadnej bramki czy celnie dośrodkować - kręci głową Mariusz Masternak.

Z 5. kolejce GKS zagra z Polonią Bytom, której sytuacja także jest bardzo trudna. - Musimy postawić wszystko na jedną kartę i wygrać. Jeśli tego nie zrobimy, to może być jeszcze gorzej niż jest do tej pory, bo rywale odskoczą, a do tego niektórzy z nas psychicznie będą rozsypani - nie kryje zawodnik.

Kolega z drużyny Masternaka, Maciej Mańka, mówi o powodach porażki. - Nasz jeden błąd i brak konsekwencji spowodował, że przegraliśmy z Flotą. Szkoda, że tak się stało, bo zespół ze Świnoujścia był w stanie zagrozić nam tylko po stałych fragmentach gry, które miał bardzo dobrze opanowane.
źródło: SportSlaski.pl/gkstychy.info

Przeczytaj również