Gracz GKS-u przed bitwą o awans: Szkoda, że nie wszystko zależy od nas
03.06.2011
Tyski zespół, który podejmie u siebie Olimpię, musi wygrać i liczyć na "wpadkę" (co najmniej remis) Zawiszy Bydgoszcz w wyjazdowym meczu z Jarotą Jarocin, by przed ostatnią kolejką sezonu nie stracić szans na promocję.
- Gra przeciwko najlepszej drużynie ligi na pewno nas zmobilizuje. Jednak jeszcze bardziej wpływa na nas fakt, że wciąż mamy szansę na awans. Szkoda tylko, że nie wszystko zależy od nas - mówi podpora defensywy drużyny Rafała Góraka, Łukasz Kopczyk.
Tyszanie, zanim zaczną nasłuchiwać wyniku z Jarocina, muszą znaleźć sposób na ogranie zwycięzcy II-ligowej stawki. A to zadanie niełatwe, bo ekipa z Grudziądza pała żądzą rewanżu. - Olimpia na pewno będzie chciała nas pokonać, aby puścić w niepamięć starcie z jesieni. Tym bardziej, że GKS jest jednym z nielicznych zespołów, który potrafił wygrać w Grudziądzu - przypomina Kopczyk, który jesienią strzelił Olimpii gola decydującego o zwycięstwie tyszan 3-2 (do przerwy przegrywali 0-2). Czy w niedzielę kibice w Tychach będą świadkami podobnego horroru?
- Gra przeciwko najlepszej drużynie ligi na pewno nas zmobilizuje. Jednak jeszcze bardziej wpływa na nas fakt, że wciąż mamy szansę na awans. Szkoda tylko, że nie wszystko zależy od nas - mówi podpora defensywy drużyny Rafała Góraka, Łukasz Kopczyk.
Tyszanie, zanim zaczną nasłuchiwać wyniku z Jarocina, muszą znaleźć sposób na ogranie zwycięzcy II-ligowej stawki. A to zadanie niełatwe, bo ekipa z Grudziądza pała żądzą rewanżu. - Olimpia na pewno będzie chciała nas pokonać, aby puścić w niepamięć starcie z jesieni. Tym bardziej, że GKS jest jednym z nielicznych zespołów, który potrafił wygrać w Grudziądzu - przypomina Kopczyk, który jesienią strzelił Olimpii gola decydującego o zwycięstwie tyszan 3-2 (do przerwy przegrywali 0-2). Czy w niedzielę kibice w Tychach będą świadkami podobnego horroru?
Polecane
II liga