Gra trójką obrońców? Dla tego zawodnika nie jest to nowość!

03.07.2014
- Dla mnie nie jest to nowość, grałem już tak w Włoszech, a konkretnie w Catanii. Ten system jest płynny i przechodzi często z trzech w pięciu obrońców - mówi o pomyśle grą trójką w defensywie Błażej Augustyn.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Augustyn wiosnę stracił z powodu złamania kości piętowej. Z tego też powodu obrońca Górnika Zabrze nie mógł sobie pozwolić na urlop po zakończonym sezonie. - W trakcie przerwy urlopowej wynająłem prywatnego trenera i ciężko pracowaliśmy. Chodziło o sprawy siłowe, motorykę, by doprowadzić mięśnie do jak najlepszego stanu. Wszystko jest w porządku, jeśli chodzi o moje zdrowie, nic mi nie dolega. Mam nadzieję, że tak będzie przez cały sezon. Małymi kroczkami idziemy do przodu - opowiada.

Zawodnik miał konsultacje w Rzymie. Okazało się, że z piętą jest już dobrze i nie ma przeszkód, by Augustyn mógł trenować i grać. Defensor zabrzan bierze udział w meczach kontrolnych, w których sztab szkoleniowy testuje ustawienie trójką obrońców.

- Dla mnie nie jest to nowość, grałem już tak w Włoszech, a konkretnie w Catanii. Ten system jest płynny i przechodzi często z trzech w pięciu obrońców. Ci skrajni pomocnicy muszą także wracać, pomagać nam w obronie. No i mają też zadania ofensywne - opisuje Augustyn.

W związku z grą we Włoszech, nie dziwi fakt, że Augustyn właśnie Italii kibicował podczas brazylijskiego mundialu. - Bardzo żałowałem, że odpadli już w fazie grupowej. Nie wiem, jakie były tego powody, ale nie wyszło w Brazylii wielu innym świetnym reprezentacjom. Chociażby Hiszpanom czy Anglikom. Włochom nie poszło, ale mam nadzieję, że Górnikowi pójdzie w ekstraklasie. Ale łatwo nie będzie - mówi.
źródło: gornikzabrze.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również