"Gra Górnika Zabrze w obecnym sezonie? Jestem pod wrażeniem"

30.09.2011
Maciej Bębenek to największy pechowiec w zespole Górnika. Po wyleczeniu groźnej kontuzji kolana, przytrafił się kolejny uraz. - Jestem już po badaniach i wygląda na to, że tragedii nie ma - mówi pomocnik.
Bębenek ostatni raz pojawił się na boisku w listopadzie ubiegłego roku. Pomocnik Górnika w lutym zerwał więzadła krzyżowe i nie był do dyspozycji trenera Adama Nawałki przez całą rundę wiosenną poprzedniego sezonu. Niedawno rozpoczął treningi z drużyną i... musiał przedwcześnie skończyć wtorkowe zajęcia. Piłkarz ponownie ma problem z kolanem, które było już operowane.

Wydawało się, że powrót na boisko to już kwestia czasu. Niebywały pech...
- Dokładnie. Znowu coś się przytrafiło. Wczoraj miałem wszelkiego rodzaju badania i wygląda na to, że tragedii nie ma. Aczkolwiek nie ma jeszcze dokładnego opisu rezonansu, dlatego wolałbym się nie wypowiadać, co tak dokładnie mi się stało. Jest pech, ale jestem dobrej myśli, że to nie będzie dłuższa przerwa. Wyniki powinienem poznać dzisiaj albo jutro, więc już niedługo będziemy wiedzieć, jak długa będzie przerwa.

Chyba najważniejsze jest to, żeby w pełni zdrowia rozpocząć okres przygotowawczy do następnej rundy?
- To jest najważniejsze. Jestem jednak dobrej myśli. Mam nadzieję, że uda się wrócić na boisko wcześniej. Tak jak planowałem. Nie chcę teraz mówić, kiedy dokładnie, bo nie jestem lekarzem. Ale byłoby bardzo dobrze, gdyby potoczyło się tak, jak to sobie zakładaliśmy.

Jak wygląda gra Górnika z wysokości trybun?
- Jeśli chodzi o grę w obecnym sezonie, to jestem pod wrażeniem. Zespół prezentuje się bardzo dobrze. Gramy piłką i stwarzamy więcej sytuacji niż przeciwnik.

W niektórych meczach jednak Górnik miał pecha. W kilku spotkaniach do przerwy był korzystny wynik, a mimo to zwycięstwa nie było. No i te słupki w ostatnich minutach...

Zgadza się. Można żałować i rozpamiętywać kolejne mecze, ale moim zdaniem gra jest bardzo dobra. Siłą rzeczy powinno to zaprocentować w następnych spotkaniach. Jestem przekonany, że zdołamy zdobyć jeszcze sporo punktów w tej rundzie.

Teraz Górnik jedzie do Kielc. Korona to najlepszy przykład na to, że pieniądze nie grają.
- To taki klub, który co roku na początku sezonu gra bardzo dobrze. Na pewno jest to też przykład, że pieniądze nie odgrywają dużej roli. Jest tam atmosfera do piłki. Zwłaszcza na swoim stadionie są bardzo mocni. Jednak jest to drużyna do ogrania. Są w naszym zasięgu.

Rozmawiał Adrian Waloszczyk
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również