Gorszą obronę od Górnika ma tylko Cracovia! Co na to Nawałka?

28.11.2010
- To następne spotkanie, które przegraliśmy zdecydowanie - przyznał szkoleniowiec Górnika po meczu z Widzewem, mając w pamięci klęski w Gdańsku i we Wrocławiu. Każda różnicą czterech goli.
Zawodnicy z Zabrza po kolejnym blamażu nie byli zbyt rozmowni. - Trudno mi powiedzieć coś o takim spotkaniu. Po prostu daliśmy się zaskoczyć przy pierwszej bramce, a w drugiej połowie, kiedy osiągnęliśmy przewagę, to dostaliśmy bramkę na 0-2 i potem następne - stwierdził Aleksander Kwiek. Podobnego zdania był Adam Nawałka.

- Kiedy zaczęliśmy grać w drugiej połowie, to Widzew w odpowiedzi strzelił nam gole. W pierwszej połowie popełniliśmy kilka taktycznych błędów. Po jednym z nich, został podyktowany rzut karny i straciliśmy bramkę. Mieliśmy kilka okazji, których jednak nie potrafiliśmy wykorzystać. Przed nami wiele pracy - przyznał po raz kolejny w tym sezonie po meczu na wyjeździe.

Zaskakujące było na co zwrócił uwagę Adrian Świątek. Rezerwowy Górnika przyczepił się do... błędu arbitra na kilkadziesiąt sekund przed decyzją o wskazaniu na jedenasty metr. - Chwilę wcześniej sędzia podyktował wyrzut z autu w złą stronę i po tej sytuacji poszła cała akcja - przekonywał, lecz chyba współczucia w oczach obserwatorów nie zyskał.
źródło: SportSlaski.pl / widzewiak.pl / GornikZabrze.pl

Przeczytaj również