Górnik zwolni dzisiaj szkoleniowca Legii?

20.03.2009
Jesienią Jan Urban wygrał w Zabrzu a posadę trenera Górnika stracił Ryszard Wieczorek. Czy teraz sytuacja się odwróci? - Jeśli przegramy, to może być gorąco - przyznaje trener Legii.
Jan Urban, w przeszłości piłkarz Górnika Zabrze, z którym trzykrotnie sięgał w latach 80-tych po tytuł mistrzowski, obecnie jest szkoleniowcem Legii, co nie bardzo podoba się sympatykom klubu z Roosevelta. - W tym dresie Legii jest mu nie do twarzy - uważają z uśmiechem niektórzy fani. Co na to sam zainteresowany? - Pamiętam jak przyjechaliśmy jesienią na mecz do Zabrza i wszyscy zawodnicy oraz cała ekipa Legii została wygwizdana. Ja natomiast dostałem brawa. Jeden ze starszych kibiców krzyknął wtedy do mnie: "Pamiętaj, że te brawa to dla ciebie nie dla nich". - opowiada z uśmiechem szkoleniowiec. - Nie zapomnę tego do końca życia. Podobnie jak tego, gdy inny ze starszych sympatyków zwrócił się do mnie słowami: "Jasiu tyś je fajny chop, ale kajś ty poszoł? Bój się Boga" - wspomina, śmiejąc się szkoleniowiec Legii. 

W rundzie jesiennej drużyna ze stolicy bez większych problemów pokonała zabrzan aż 3-0. Po tym spotkaniu pracę stracił Ryszard Wieczorek. Teraz historia może zatoczyć koło i przy ewentualnej wygranej Górnika, to Jan Urban może zostać bezrobotnym - Po porażce z Jagiellonią Białystok jest bardzo duża presja. Gdyby przytrafiła nam się druga wpadka, to może być bardzo gorąco - twierdzi szkoleniowiec warszawiaków. - Czy mógłbym zostać zwolniony? Nie wiem jak duża jest cierpliwość działaczy, ale na razie nie zawracam sobie tym głowy - dodaje. 

Opiekun Legii zdaje sobie sprawę, że o powtórzenie wyniku z pierwszej rundy będzie niezwykle trudno. - Przyjeżdża do nas zupełnie inny Górnik. W drużynie jest sześciu nowych zawodników. Potencjał mają bardzo duży, co potwierdził mecz z Lechem. Na pewno zostawią u nas dużo zdrowia. Walczą o utrzymanie. Jednak my również mamy swój cel. Zapowiada się ciekawy pojedynek - mówi Urban.

Trener Henryk Kasperczak wystawi na Łazienkowskiej najprawdopodobniej identyczny skład jak w ostatnim spotkaniu z Lechem Poznań. Piłkarze zapowiadają walkę o trzy punkty. - Nie mamy innego wyjścia, bo samymi remisami nie da utrzymać się w lidze. Z "Kolejorzem" się nie udało, więc może wygramy teraz na Legii? - zastanawia się pomocnik Górnika, Przemysław Pitry.
[b]
Legia Warszawa - Górnik Zabrze[/b]
piątek; 20:00
sędziuje Hubert Siejewicz (Białystok)

Przypuszczalne składy

[b]Legia[/b]: Mucha - Kiełbowicz, Astiz, Choto, Rzeźniczak - Radović, Iwański, Giza, Roger, Rybus - Chinyama.

[b]Górnik[/b]: Nowak - Bonin, Banaś, Pazdan, Marciniak - Gorawski, Strąk, Danch, Przybylski, Pitry - Szczot.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również