Górnik zrezygnuje z ośmiu nazwisk i sprzeda Michała Pazdana?
11.06.2010
Do tego grona zawodników, którzy opuszczą Roosevelta, może dołączyć Michał Pazdan. - Zadzwonił jego menedżer i powiedział, że ma dla niego dobry klub na Zachodzie, za rozsądną cenę - zdradził Mazur. - Michał jest w takim wieku, że transfer za granicę może mu tylko pomóc w rozwoju. My nie będziemy rzucać mu kłód pod nogi. Oczywiście jeśli Górnik też swoje zarobi - dodał. Przypomnijmy, że menedżerem obrońcy jest dobrze znany w Zabrzu Ryszard Szuster.
Działacze wykluczają przeprowadzkę Pazdana do innego polskiego klubu. - Do propozycji z naszej ligi dużo trudniej byłoby nas przekonać. Michał jest ostoją naszej obrony. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Nie chcielibyśmy go puszczać. Trzeba jednak pamiętać, że wyjazd na Zachód to szansa dla piłkarza na dalszy rozwój. W ekstraklasie już się wiele nie nauczy - przyznał szef klubu.
Nie wiadomo, co będzie z Mateuszem Kamińskim. Umowa z Polonią Bytom jest tak skonstruowana, że Górnik musi go wykupić. - Spotkamy się z prezesem Bartylą. W umowie jest określona kwota, za jaką musimy wykupić zawodnika. Zostaje do uzgodnienia kontrakt indywidualny. Piłkarz przecież musi zgodzić się na transfer - wyjaśnił Mazur. W zakończonym niedawno sezonie Kamiński grał rzadko. Czy to się zmieni? Szanse są małe. - Tomek Wałdoch powiedział, że czeka go praca, praca i jeszcze raz praca. Na dziś Mateusz miałby problem z grą w pierwszym składzie - nie kryje prezes.
Kto ewentualnie wzmocni zabrzański klub? - Nie będziemy robić castingów. Kończymy z wesołymi wycieczkami menedżerów z 20-stoma sympatycznymi zawodnikami z Afryki czy Ameryki Południowej - zaznaczył Mazur. Zmieniają się także zasady testowania. - Sprawdzamy tylko tych, których chcemy. Jeśli menedżer chce przywieźć zawodnika, to pokrywa koszty wyżywienia i pobytu. W przypadku podpisania kontraktu, będziemy mu oddawali trzykrotność poniesionych kosztów - wyjaśnił prezes.
Ostatni dużo mówi się o powrocie do Zabrza Piotra Gierczaka. - Kto zna się na piłce, ten ma wyrobione zdanie o Piotrku. Mówi się, że za stary. Chciałbym przypomnieć jakie dwie bramki władował nam Piotr Reiss - wspominał Mazur na wczorajszej konferencji prasowej.
Działacze wykluczają przeprowadzkę Pazdana do innego polskiego klubu. - Do propozycji z naszej ligi dużo trudniej byłoby nas przekonać. Michał jest ostoją naszej obrony. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Nie chcielibyśmy go puszczać. Trzeba jednak pamiętać, że wyjazd na Zachód to szansa dla piłkarza na dalszy rozwój. W ekstraklasie już się wiele nie nauczy - przyznał szef klubu.
Nie wiadomo, co będzie z Mateuszem Kamińskim. Umowa z Polonią Bytom jest tak skonstruowana, że Górnik musi go wykupić. - Spotkamy się z prezesem Bartylą. W umowie jest określona kwota, za jaką musimy wykupić zawodnika. Zostaje do uzgodnienia kontrakt indywidualny. Piłkarz przecież musi zgodzić się na transfer - wyjaśnił Mazur. W zakończonym niedawno sezonie Kamiński grał rzadko. Czy to się zmieni? Szanse są małe. - Tomek Wałdoch powiedział, że czeka go praca, praca i jeszcze raz praca. Na dziś Mateusz miałby problem z grą w pierwszym składzie - nie kryje prezes.
Kto ewentualnie wzmocni zabrzański klub? - Nie będziemy robić castingów. Kończymy z wesołymi wycieczkami menedżerów z 20-stoma sympatycznymi zawodnikami z Afryki czy Ameryki Południowej - zaznaczył Mazur. Zmieniają się także zasady testowania. - Sprawdzamy tylko tych, których chcemy. Jeśli menedżer chce przywieźć zawodnika, to pokrywa koszty wyżywienia i pobytu. W przypadku podpisania kontraktu, będziemy mu oddawali trzykrotność poniesionych kosztów - wyjaśnił prezes.
Ostatni dużo mówi się o powrocie do Zabrza Piotra Gierczaka. - Kto zna się na piłce, ten ma wyrobione zdanie o Piotrku. Mówi się, że za stary. Chciałbym przypomnieć jakie dwie bramki władował nam Piotr Reiss - wspominał Mazur na wczorajszej konferencji prasowej.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów