Górnik zmierzy się na "Suchych Stawach" z najgorszym zespołem ligi
11.09.2010
Rywal 14-krotnego mistrza Polski bardzo słabo rozpoczął sezon. W czterech rozegranych do tej pory spotkaniach Cracovia nie zdobyła nawet punktu. Z tego powodu w dzisiejszym spotkaniu będą podwójnie zmotywowani. To, czy "Pasy" rozpoczną marsz w górę tabeli, w dużej mierze będzie zależało od postawy bramkarza "Trójkolorowych". Czyli prawdopodobnie od Adama Stachowiaka, który od dwóch spotkań jest podstawowym bramkarzem Górnika. Można tak przypuszczać, ponieważ w Zabrzu wierzą w powiedzenie "zwycięskiego składu się nie zmienia". - Wygraliśmy w pucharze, potem w lidze, więc nasze zmiany okazały się skuteczne - potwierdza Jarosław Tkocz, członek sztabu szkoleniowego zabrzan.
Dodatkowym atutem Stachowiaka może się okazać… dobra passa tego zawodnika w rywalizacji z krakowskim zespołem. W trzech ostatnich meczach z Cracovią, jeszcze w barwach Odry Wodzisław, Stachowiak puścił zaledwie jedną bramkę, a jego drużyna zdobyła siedem "oczek". - W dodatku te punkty zapewniły nam utrzymanie w dwóch sezonach. W ostatnim spotkaniu w Krakowie zagrałem na zero z tyłu. Oby i teraz było podobnie - przyznaje bramkarz, którego do kapitulacji będzie chciał zmusić powracający do składu Cracovii Saidi Ntibazonkiza.
W zabrzańskim zespole żaden z kluczowych zawodników, za wyjątkiem pauzującego od dłuższego czasu Michała Pazdana, nie narzeka na urazy. Do zdrowia wrócił Adam Danch, ale piłkarz nie zdołał przekonać Adama Nawałki i nie znalazł się w meczowej osiemnastce. Wydawało się, że spore szanse na występ będzie miał Michał Jonczyk, który uporał się z urazem, którego nabawił się jeszcze w okresie przygotowawczym. Tym bardziej, że na lewej stronie pomocy w Zabrzu nie ma "pewniaka". Tymczasem sprowadzony z Sandecji Nowy Sącz gracz ponownie znajduje się na liście kontuzjowanych. Miejsce na tej pozycji najpewniej utrzyma Marcin Wodecki.
Mecz zostanie rozegrany na stadionie Hutnika Kraków, ponieważ obiekt Cracovii jest obecnie w przebudowie. "Suche Stawy" nie kojarzą się zbyt dobrze podstawowemu obrońcy Górnika, Mariuszowi Jopowi. Defensor w poprzednim sezonie, w barwach Wisły Kraków, w przedostatniej kolejce strzelił samobójczego gola, który przesądził o przegranej batalii o mistrzostwo Polski. Rywalem "Białej Gwiazdy" była wtedy… Cracovia.
Cracovia - Górnik Zabrze
sobota, 14:45
sędziuje Tomasz Mikulski (Lublin)
Przypuszczalne składy
Górnik: Stachowiak - Bemben, Jop, Banaś, Magiera - Bonin, Kwiek, Przybylski, Wodecki - Gierczak - Zahorski.
Dodatkowym atutem Stachowiaka może się okazać… dobra passa tego zawodnika w rywalizacji z krakowskim zespołem. W trzech ostatnich meczach z Cracovią, jeszcze w barwach Odry Wodzisław, Stachowiak puścił zaledwie jedną bramkę, a jego drużyna zdobyła siedem "oczek". - W dodatku te punkty zapewniły nam utrzymanie w dwóch sezonach. W ostatnim spotkaniu w Krakowie zagrałem na zero z tyłu. Oby i teraz było podobnie - przyznaje bramkarz, którego do kapitulacji będzie chciał zmusić powracający do składu Cracovii Saidi Ntibazonkiza.
W zabrzańskim zespole żaden z kluczowych zawodników, za wyjątkiem pauzującego od dłuższego czasu Michała Pazdana, nie narzeka na urazy. Do zdrowia wrócił Adam Danch, ale piłkarz nie zdołał przekonać Adama Nawałki i nie znalazł się w meczowej osiemnastce. Wydawało się, że spore szanse na występ będzie miał Michał Jonczyk, który uporał się z urazem, którego nabawił się jeszcze w okresie przygotowawczym. Tym bardziej, że na lewej stronie pomocy w Zabrzu nie ma "pewniaka". Tymczasem sprowadzony z Sandecji Nowy Sącz gracz ponownie znajduje się na liście kontuzjowanych. Miejsce na tej pozycji najpewniej utrzyma Marcin Wodecki.
Cracovia - Górnik Zabrze
sobota, 14:45
sędziuje Tomasz Mikulski (Lublin)
Przypuszczalne składy
Cracovia: Merda - Mierzejewski, Jarabica, Radomski, Suart - Ntibazonkiza, Szeliga, Sacha, Suworow - Dudzic, Ślusarski.
Górnik: Stachowiak - Bemben, Jop, Banaś, Magiera - Bonin, Kwiek, Przybylski, Wodecki - Gierczak - Zahorski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów