Górnik zdemolował Słowaków. Teraz czas na ligę!
03.02.2018
"Goście nie dojechali" - śmiało można w ten sposób podsumować słowacki zespół. Spotkanie rozpoczęło się z ponad półgodzinnym opóźnieniem z powodu problemów logistycznych Zemplin Michalovce. W dodatku, gdy już udało się rozpocząć sparing, gospodarze natychmiast objęli prowadzenie - skutecznym uderzeniem zza pola karnego popisał się Szymon Żurkowski. Minęło zaledwie kilka minut i Gerard Bieszczad ponownie musiał wyjmować piłkę z siatki - tym razem po zespołowej akcji, którą z niewielkiej odległości wykończył Igor Angulo. Hiszpan raz jeszcze wpisał się na listę strzelców, chwilę przed przerwą, gdy Marcin Urynowicz świetnie wyłożył mu piłkę.
Urynowicz tej zimy pokazał się z bardzo dobrej strony i swoją solidną dyspozycję potwierdził także dzisiaj - to on jako pierwszy strzelił gola w drugiej połowie, gdy znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości. Mimo wysokiego prowadzenia, zabrzanie nie zamierzali oddawać inicjatywy rywalowi i jeszcze podwyższyli wynik - z rzutu karnego celnie przymierzył Łukasz Wolsztyński. Dominacja "Trójkolorowych" nie podlegała dyskusji, a rywale rzadko zagrażali bramce Górnika. Kilka okazji jednak mieli - raz piłka odbiła się od poprzeczki zabrzańskiej bramki.
Czy Górnik wyszedł dzisiaj w składzie, w którym wznowi ligowe zmagania? Na pewno nie, bo w piątkowym spotkaniu z Wisłą Płock na pewno nie będzie mógł zagrać - podobnie jak rezerwowy dzisiaj Mateusz Wieteska - Dani Suarez, który partnerował na środku obrony Pawłowi Bochniewiczowi. Nie wiadomo, czy gotowi na 90 minut będą Rafał Kurzawa i Szymon Matuszek, którzy mało grali w sparingach z powodu urazów. Dzisiaj na boisku pojawili się w drugiej połowie.
Górnik Zabrze - MFK Zemplin Michalovce 5:0 (3:0)
1:0 - Żurkowski, 3'
2:0 - Angulo, 10'
3:0 - Angulo, 43'
4:0 - Urynowicz, 50'
5:0 - Ł. Wolsztyński, 54' (rzut karny)
Górnik: Loska (46' Pawłowski) - Wolniewicz (84' Grendel), Suarez, Bochniewicz (66' Wieteska), Gryszkiewicz - Kądzior, Ambrosiewicz (66' Hajda), Żurkowski, Ł. Wolsztyński (66' Smuga) - Urynowicz (80' Bartczuk), Angulo. Grali także: Kurzawa, Firlej, Matuszek, Karwot.
Zemplin: Bieszczad - Simcak (30' Nishi), Sostak, Bednar, Sulley, Kolesar, Regali, Zofcak, Mancilla, Koscelnik, Kavka.
Żółte kartki: Simcak.
Czerwona kartka Simcak (28' za dwie żółte).
Urynowicz tej zimy pokazał się z bardzo dobrej strony i swoją solidną dyspozycję potwierdził także dzisiaj - to on jako pierwszy strzelił gola w drugiej połowie, gdy znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości. Mimo wysokiego prowadzenia, zabrzanie nie zamierzali oddawać inicjatywy rywalowi i jeszcze podwyższyli wynik - z rzutu karnego celnie przymierzył Łukasz Wolsztyński. Dominacja "Trójkolorowych" nie podlegała dyskusji, a rywale rzadko zagrażali bramce Górnika. Kilka okazji jednak mieli - raz piłka odbiła się od poprzeczki zabrzańskiej bramki.
Czy Górnik wyszedł dzisiaj w składzie, w którym wznowi ligowe zmagania? Na pewno nie, bo w piątkowym spotkaniu z Wisłą Płock na pewno nie będzie mógł zagrać - podobnie jak rezerwowy dzisiaj Mateusz Wieteska - Dani Suarez, który partnerował na środku obrony Pawłowi Bochniewiczowi. Nie wiadomo, czy gotowi na 90 minut będą Rafał Kurzawa i Szymon Matuszek, którzy mało grali w sparingach z powodu urazów. Dzisiaj na boisku pojawili się w drugiej połowie.
Górnik Zabrze - MFK Zemplin Michalovce 5:0 (3:0)
1:0 - Żurkowski, 3'
2:0 - Angulo, 10'
3:0 - Angulo, 43'
4:0 - Urynowicz, 50'
5:0 - Ł. Wolsztyński, 54' (rzut karny)
Górnik: Loska (46' Pawłowski) - Wolniewicz (84' Grendel), Suarez, Bochniewicz (66' Wieteska), Gryszkiewicz - Kądzior, Ambrosiewicz (66' Hajda), Żurkowski, Ł. Wolsztyński (66' Smuga) - Urynowicz (80' Bartczuk), Angulo. Grali także: Kurzawa, Firlej, Matuszek, Karwot.
Zemplin: Bieszczad - Simcak (30' Nishi), Sostak, Bednar, Sulley, Kolesar, Regali, Zofcak, Mancilla, Koscelnik, Kavka.
Żółte kartki: Simcak.
Czerwona kartka Simcak (28' za dwie żółte).
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów