Górnik zaprezentował się kibicom. Deklaracji tym razem nie było

03.08.2010
Podczas oficjalnej prezentacji zespołu Górnika były chóralne śpiewy, urodzinowe życzenia, filmy multimedialne. Czego zabrakło? Nikt nie odważył się powiedzieć, które miejsce zajmą zabrzanie.
Wszyscy doskonale pamiętają ostatnią prezentację, sprzed dwóch lat. Wtedy to we wróżkę pobawił się Ryszard Szuster. - Dwa lata temu padło stwierdzenie, o co będziemy grać. Wyszło tak, że zajęliśmy to miejsce, ale z drugiej strony tabeli - rozpoczął spotkanie prezes Łukasz Mazur. - Chciałbym, abyśmy mogli oglądać Górnika, którego ja pokochałem. Walczącego. Takiego, za którego nie będziemy się wstydzić - dodał.

O wytypowanie miejsca na koniec sezonu nie dał się także namówić dyrektor sportowy Górnika, Tomasz Wałdoch. - Cieszę się, że mogę tu być. Ten zespół zawsze był w moim sercu. Nawet jak byłem tysiąc kilometrów stąd, to śledziłem wyniki klubu - powiedział były reprezentacyjny obrońca. Okres przygotowawczy podsumował trener Adam Nawałka, który wyraził zadowolenie z pracy, jaką wykonali piłkarze. - Zrobimy wszystko, aby grać jak najlepiej - obiecał szkoleniowiec.

Po multimedialnej prezentacji, w której kibice mogli zobaczyć drogę zabrzan do ekstraklasy, przyszedł czas na najważniejszy punkt programu - prezentację zawodników. Największe brawa zebrali: Adam Banaś, kontuzjowany Michał Pazdan oraz Adrian Świątek. Mariusz Jop, który obchodzi dzisiaj urodziny otrzymał tort. - Żeby Górnik dobrze grał w tym sezonie - pomyślał życzenie i zdmuchnął świeczki solenizant.

Na koniec imprezy kibice dali małą próbkę tego, co będzie się działo w piątek, na pierwszym meczu ligowym. Publiczność zgromadzona w Domu Muzyki i Tańca głośno odśpiewała znane ze stadionów pieśni. Po oficjalnym zakończeniu prezentacji piłkarze jak i trenerzy z chęcią pozowali do zdjęć z fanami.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również