Górnik zamierza dzisiaj świętować powrót do ekstraklasy!

26.05.2010
Wystarczy tylko wygrać z Wartą Poznań. Plany piłkarzy i kibiców chcą pokrzyżować zawodnicy gości z Wielkopolski. - Nie położymy się przed Górnikiem - zapowiada Damian Seweryn.
Warta jest jak Robin Hood. Odbiera punkty "bogatym” (na przykład zdobyła cztery z Sandecją Nowy Sącz, zremisowała z Pogonią w Szczecinie) i oddaje "biednym” (dwie porażki ze Zniczem Pruszków czy remis u siebie z ostatnią Stalą Stalowa Wola). - Potrafimy grać na boiskach lepszych i wyżej notowanych zespołów - przyznaje były piłkarz Górnika, a obecnie Warty, Damian Seweryn.

- Zdajemy sobie sprawę, że Górnik może tym meczem zapewnić sobie awans do ekstraklasy. Zabrzanie są na fali i wygrywają mecz za meczem. My jednak też potrzebujemy punktów, aby się utrzymać. Dlatego jestem pewien, że czeka nas bardzo ciekawe spotkanie - typuje pomocnik. - Na pewno nie położymy się przed Górnikiem - dodaje.

Największą obecnie bronią "Trójkolorowych” jest bez wątpienia Adrian Świątek. Jednak Warta też ma czym straszyć. W barwach "Zielonych” występuje były król strzelców ekstraklasy, Piotr Reiss. - To jest klasa sama w sobie. O jego wysokim poziomie świadczy fakt, że strzela bramki w dosyć przeciętnym zespole. Nie ma łatwego zadania - wychwala kolegę z zespołu Seweryn. "Reksio” zdobył w tym sezonie już 14 bramek.

Mimo że w nadchodzącym meczu Seweryn chciałby, aby trzy punkty pojechały do Poznania, to jednak życzy 14-krotnym mistrzom Polski jak najlepiej. - Górnik ma taką przewagę nad Sandecją, że nie powinien już jej wypuścić. Zawsze i wszędzie będę powtarzał, że ten klub dał mi nazwisko, dlatego jestem mu i wszystkim ludziom z nim związanym bardzo wdzięczny. Nigdy nie zapomnę atmosfery panującej na stadionie w Zabrzu. Dziękuję, że mogłem spędzić tu wspaniałe dla mnie chwile. Takich klubów potrzebujemy w ekstraklasie! - kończy piłkarz Warty.

W dalszym ciągu z gry wyłączony jest Robert Szczot, który zmaga się z kontuzją przywodziciela. Nie zagra też Grzegorz Bonin, który czuje się coraz lepiej, ale trener Adam Nawałka wolał nie narażać zdrowia zawodnika i nie powołał go do meczowej osiemnastki. Do nieobecności w składzie na mecz Damiana Gorawskiego, Przemysława Kuliga, Michała Karwana i Alesa Besty kibice już zdążyli się przyzwyczaić. Również goście mają problemy kadrowe. Za kartki nie zagrają: Damian Seweryn i Arkadiusz Miklosik. Trener Marek Czerniawski nie będzie też mógł skorzystać z dwójki obcokrajowców: Alaina Ngamayamy i Abrahama Loligi.

Do awansu Górnikowi brakuje jednego zwycięstwa, ale może się okazać, że nawet i strata punktów nie przeszkodzi zabrzanom w świętowaniu. Godzinę przed wiceliderami I ligi swój mecz rozpocznie Sandecja. Jeśli zawodnicy z Nowego Sącza przegrają z Wisłą Płock, to do ekstraklasy awansuje zabrzański klub bez względu na wynik potyczki z Wartą.

Górnik Zabrze - Warta Poznań
środa, 18:00
sędziuje Paweł Pskit (Łódź)

Przypuszczalne składy:

Górnik: Nowak - Danch, Pazdan, Banaś, Magiera - Przybylski, Strąk, Balat, Wodecki - Zahorski, Świątek.

Warta: Radliński - Ignasiński, Strugarek, Witchowski, Otuszewski - Magdziarz, Bekas, Jankowski, Iwanicki - Reiss, Kaźmierowski.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również