W Zabrzu biorą pod uwagę wdrożenie w życie wariantu polegającego na rozegranie jesienią zdecydowanie więcej meczów na wyjazdach niż przed własną publicznością.
Górnik zaliczy „wyjazdową jesień”? Działacze mają taki plan
30.05.2012
Zabrzanie chcą zastosować podobne rozwiązanie do tego, na jakie ostatnio zdecydował się Piast Gliwice. Beniaminek miał tak ułożony kalendarz gier, że później rozgrywał mecze właściwie tylko na własnym obiekcie. - Aż tak scenariusz nie wchodzi oczywiście w rachubę, ale prowadzimy już wstępne rozmowy z Ekstraklasą S.A. Na szczęście spółka zarządzająca ligą idzie na rękę tym klubom, które budują nowe stadiony - mówi Krzysztof Maj, dyrektor wykonawczy Górnika.
- Trudno w tej chwili mówić o dokładnych proporcjach, ale może być tak, że na piętnaście meczów około dziesięciu zagralibyśmy w roli gości. Chcielibyśmy częściej na wyjazdach grać na początku sezonu, by mieć czas na przygotowanie obiektu do spełnienia wszystkich wymogów licencyjnych i pozostałe jesienią mecze rozegrać w Zabrzu - dodaje działacz.
Natomiast budowa stadionu w Zabrzu zakończy się w kwietniu 2013 roku. Górnikowi zależy, aby koniec wiosny rozegrać już właściwie tylko przy Roosevelta. - Byłoby idealnie tak ułożyć kalendarz, by w kwietniu i maju przyszłego roku Górnik w roli gospodarza kilka spotkań z najbardziej atrakcyjnymi rywalami. Dla kibiców byłaby to kapitalna nagroda za dwa lata wyrzeczeń i oglądania meczów w warunkach budowy - kończy Maj.
Jeżeli stadion faktycznie zostałby oddany w planowanym terminie, mecze Górnika w końcówce przyszłego sezonu, mogłoby obejrzeć, na trzech nowych i jednej starej trybunie, ponad 25 tysięcy kibiców.
- Trudno w tej chwili mówić o dokładnych proporcjach, ale może być tak, że na piętnaście meczów około dziesięciu zagralibyśmy w roli gości. Chcielibyśmy częściej na wyjazdach grać na początku sezonu, by mieć czas na przygotowanie obiektu do spełnienia wszystkich wymogów licencyjnych i pozostałe jesienią mecze rozegrać w Zabrzu - dodaje działacz.
Natomiast budowa stadionu w Zabrzu zakończy się w kwietniu 2013 roku. Górnikowi zależy, aby koniec wiosny rozegrać już właściwie tylko przy Roosevelta. - Byłoby idealnie tak ułożyć kalendarz, by w kwietniu i maju przyszłego roku Górnik w roli gospodarza kilka spotkań z najbardziej atrakcyjnymi rywalami. Dla kibiców byłaby to kapitalna nagroda za dwa lata wyrzeczeń i oglądania meczów w warunkach budowy - kończy Maj.
Jeżeli stadion faktycznie zostałby oddany w planowanym terminie, mecze Górnika w końcówce przyszłego sezonu, mogłoby obejrzeć, na trzech nowych i jednej starej trybunie, ponad 25 tysięcy kibiców.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów