Górnik Zabrze zrobił wrażenie w sparingu. "Było na co popatrzeć"

26.06.2013
W sparingu z Tatranem Preszow Górnik Zabrze nie tylko pokazał dobrą grę, ale też wysoką skuteczność, której tak brakowało w poprzednim sezonie. Aż trzy bramki zdobyli zawodnicy defensywni.
Na porannym treningu, ( to wtedy po drodze spotkali Justynę Kowalczyk), zabrzanie trenowali stałe fragmenty gry. Trener Adam Nawałka może być zadowolony, bo jego piłkarze lekcje odrobili solidnie, co udowodnili już na samym początku meczu z Tatranem. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola zdobył Antoni Łukasiewicz. W drugiej połowie - również po centrze z rożnego - podwyższył Adam Danch.

Dosłownie chwilę później trzecią bramkę dla Górnika zdobył nowy gracz "Trójkolorowych" - Maciej Małkowski. Asystował mu Krzysztof Mączyński, który był jednym z najlepszych zawodników na boisku. To właśnie on dośrodkował, gdy "szczupakiem" piłkę do siatki wpakował Oleksandr Szeweluchin. Zanim Ukrainiec strzelił gola, uczynił to także Wojciech Łuczak.

- Biorąc pod uwagę, że zaczęły się naprawdę ciężkie treningi i nawet we wtorek rano piłkarze mieli zajęcia, to było na co popatrzeć. Przez 90 minut może na 10 oddaliśmy inicjatywę na boisku - opisuje wiceprezes Górnika, Krzysztof Maj.

Trudno ocenić testowanego bramkarza, Pavelsa Steinborsa. Słowacy rzadko przedostawali się przed bramkę Górnika. Jednak kiedy trzeba było - sytuacja sam na sam - spisał się bardzo dobrze. Z tego samego powodu nie można wystawić obrońcy Emirowi Hodżurdzie. Zabrzanie mogli strzelić więcej jak pięć goli. Po strzale Kamila Cupriaka piłka odbiła się od poprzeczki.
źródło: SPORT

Przeczytaj również